Reprezentant Anglii ostro o planach powrotu Premier League. "To jakiś pier***ony żart, nie zamierzam kłamać"

Być może w połowie czerwca znów będziemy mogli emocjonować się rozgrywkami angielskiej Premier League. Nie wszyscy chcą jednak powrotu do gry najlepszych zespołów na Wyspach. W słowach nie przebierał Danny Rose. Reprezentant Anglii uważa, że na razie nie powinno być mowy o rozgrywaniu spotkań.
Większość europejskich lig wciąż ma nadzieję na dogranie sezonu, który został przerwany przez pandemię koronawirusa. Premier League także chce dokończyć obecne rozgrywki. Być może piłkarze wrócą na boiska 12 czerwca. Pod uwagę brane są także terminy późniejsze o tydzień lub dwa.
Zdaniem Danny'ego Rose'a powrót Premier League nie jest dobrym pomysłem. To zresztą bardzo delikatne określenie, bo piłkarz, który jest obecnie wypożyczony z Tottenhamu Hotspur do Newcastle, podczas rozmowy na Instagramie nie przebierał w słowach.
- To jakiś pier***ony żart, nie zamierzam kłamać. Mówi się, że rząd przywróci piłkę nożną, aby poprawić morale narodu. Kompletnie nie obchodzą mnie morale narodu. Życie ludzi jest zagrożone. Nie powinno się nawet mówić o powrocie piłki nożnej, dopóki liczba chorych gwałtownie nie spadnie - powiedział Rose.
- Przeszedłem test w piątek, więc muszę teraz czekać na wyniki. Wczoraj nawet nie słuchałem wiadomości o tym, że 1 czerwca może wrócić futbol, czy coś takiego. Nie zwracam na to uwagi. Smutno mi, że ludzie chorują. Piłka nożna powinna być ostatnią z rzeczy, które należy rozwiązać - zakończył.