Raków Częstochowa. Jarosław Jach: Czasami nasza taktyka wynika z tego, że chcemy zaskoczyć przeciwnika

Obrońca Rakowa Częstochowa Jarosław Jach zdaje sobie sprawę, że poniedziałkowa konfrontacja z Wisłą Kraków nie będzie należała do przyjemnych i łatwych.
Obie drużyny dzielą aktualnie cztery punkty w tabeli rozgrywek PKO Ekstraklasy.
- Porażka 0:7 z Legią musiała mocno podrażnić zawodników Wisły, którzy będą chcieli udowodnić coś kibicom i sobie. Niezależnie od formy Wisły, należy nastawić się na ciężki i fizyczny mecz. Dodatkową motywacją dla obu zespołów będzie również sytuacja w tabeli - wyznał Jach dla oficjalnego serwisu klubu z Częstochowy.
- Już po meczu w Elblągu rozpoczęliśmy proces regeneracji, w którym kluczowe są masaże. Cały sztab dokłada starań, abyśmy wszyscy byli gotowi do kolejnego spotkania. Mamy szeroką kadrę, więc w razie potrzeby trener dokona zmian w wyjściowej jedenastce. Na boisko wychodzi jedenastu facetów, którzy wiedzą, co mają robić. Niektóre reguły są niezmienne, niezależnie od ustawienia - zapewnia defensor beniaminka.
- Czasami nasza taktyka wynika z tego, że chcemy zaskoczyć przeciwnika. W naszej drużynie jest wielu zawodników odnajdujących się na kilku pozycjach, co staramy się wykorzystywać. Mamy trenera, który ma mnóstwo ciekawych pomysłów. Wspólnie pracujemy nad wprowadzaniem ich w życie na boisku - podsumował Jach.