Rafał Pietrzak zaskoczony powołaniem od Jerzego Brzęczka. "Do ostatniej chwili załatwiałem bilety na mecz"

Rafał Pietrzak w trybie awaryjnym został powołany na najbliższe mecze reprezentacji Polski. Zawodnik Lechii Gdańsk w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" przyznał, że nie spodziewał się takie zwrotu akcji.
W ostatnich dniach u Maciej Rybusa wykryto koronawirusa. W tej sytuacji Jerzy Brzęczek zdecydował się powołać dwóch nowych zawodników. To Rafał Pietrzak i Alan Czerwiński. Ten pierwszy w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" wyznał, że na mecz z Finlandią wybierał się... w roli kibica.
- Powiem szczerze, że do ostatniej chwili załatwiałem bilety na to spotkanie u kierownika drużyny i gdy już załatwiłem, to po kilkunastu minutach zadzwonił telefon. Nie spodziewałem się tego, że będzie to telefon od Jerzego Brzęczka. Poinformował mnie, że mam dojechać do hotelu. Śmiałem się, że w sumie niepotrzebnie organizowałem bilety na mecz, ale cieszę się, że tak wyszło. Chcę wykorzystać tę szansę - przyznał Pietrzak.
- Myślę, że dla każdego zawodnika, który gra w piłkę, występy w reprezentacji są marzeniem. Nie będę oryginalny, jeśli powiem, że tak, w ostatnim czasie było to moje marzenie, aby ponownie otrzymać powołanie - dodał.
- Telefon trenera mam zapisany odkąd pracowaliśmy razem w GKS-ie Katowice, więc od tamtej pory nic się nie zmieniło. Nie ukrywam, że gdy zobaczyłem kto dzwoni, to przeszło mi przez myśl, że mogę otrzymać powołanie - zakończył.
Mecz Polska - Finlandia zaplanowano na godz. 20:45. Relację na żywo z tego spotkania przeprowadzimy w naszym serwisie.