Radović: Negatywne opinie tylko mnie napędzały

Radović: Negatywne opinie tylko mnie napędzały
Dziurek / Shutterstock.com
- W ostatniej akcji spotkania podszedłem do rzutu karnego, bo lubię brać na siebie odpowiedzialność. Przed nami kolejne mecze i będziemy potrzebować jeszcze czasu, by się zgrać dokładnie zrozumieć system. Będzie tylko lepiej - powiedział Miroslav Radović po meczu z Zagłębiem Lubin.
- Dobrze weszliśmy w mecz i kontrowaliśmy go. Po strzelonym golu wszystko szło w dobrą stronę. Nerwowo zrobiło się po wyrównującym trafieniu. Najważniejszy jest jednak fakt, że do stolicy wracamy z trzema punktami, a kibice oglądali dobry mecz - stwierdził.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Końcówka meczu w Lubinie była zwariowana. Nie chcę krytykować sędziego, ale arbiter mógł zapewnić więcej spokoju na boisku. W ostatniej akcji spotkania podszedłem do rzutu karnego, bo lubię brać na siebie odpowiedzialność. Przed nami kolejne mecze i będziemy potrzebować jeszcze czasu, by się zgrać i dokładnie zrozumieć system. Będzie tylko lepiej - ocenił.
- Wróciłem na boisko po długiej przerwie, ale bardzo się cieszę, że znowu mogłem zagrać. Mam swoje lata, niektórzy nie wierzyli w to, że wrócę, ale udało się. Negatywne opinie tylko mnie napędzały. Chciałem pokazać, że wciąż mogę dać wiele radości kibicom Legii - zaznaczył.

Przeczytaj również