Radosław Majewski chce awansować z Wieczystą Kraków do Ekstraklasy. "To byłaby idealna klamra"
Radosław Majewski opowiedział o grze w Wieczystej Kraków. Były reprezentant Polski zdradził, że z obecnym klubem chce się przebić do Ekstraklasy.
Wieczysta obecnie gra na szóstym poziomie rozgrywkowym. Nie bardzo do niego przystaje, bo właściciel Wojciech Kwiecień inwestuje w swój klub duże pieniądze. Ściągnął do niego tak uznanych piłkarzy jak Sławomir Peszko i właśnie Majewski.
Drugi z nich przyznaje, że o jego grze w Wieczystej zadecydował przypadek. 34-latek w ubiegłym roku był bez klubu po wyleczeniu kontuzji. W dodatku nie był przekonany do gry w... I lidze.
- W końcu o wszystkim zadecydował przypadek. Spotkałem się z Tomkiem Hajtą. Powiedział, że jak nie mam gdzie grać, to jest taki jeden klub z długoplanową wizją. Że musi tylko zadzwonić, ale powinno się udać - wspomina Majewski w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Ligowi rywale nie mają szans z Wieczystą. Krakowianie wygrali jesienią wszystkie czternaście spotkań. Robi wrażenie ich bilans bramkowy: 114 goli strzelonych, tylko sześć straconych.
Wieczysta zapewne wywalczy awans do IV ligi. Na tym jednak ambicje klubu się nie kończą. I Kwiecień, i Majewski mierzą znacznie wyżej.
- Nie jestem w Wieczystej po to, by grać w piątej lidze, tylko awansować jak najwyżej. Gdybym dostał się z nią do ekstraklasy, to byłaby świetne uczucie. Idealna klamra - stwierdził Majewski.
Jego zdaniem krakowski klub jest już gotowy do rywalizacji na znacznie wyższym poziomie.
- Pod względem organizacji umieściłbym Wieczystą nawet obok niektórych klubów ekstraklasy. Chodzi o to, że lepiej zaczynać od podstaw. To długofalowy projekt, więc potem, po kolejnych awansach, nie byłoby czasu na rozwijanie wielu rzeczy, np. infrastruktury. Natomiast sportowo jesteśmy pewnie na poziomie drugiej, może trzeciej ligi - ocenił doświadczony pomocnik.