Radosław Majdan o sytuacji Jerzego Brzęczka: Niektórzy zapominają, w jakim momencie trener objął reprezentację
Radosław Majdan zabrał głos po meczu Polska - Holandia w Lidze Narodów. Były bramkarz wstawił się za trenerem Jerzym Brzęczkiem.
"Biało-Czerwoni" doznali kolejnej porażki z wyżej notowaną reprezentacją. Wczoraj w Chorzowie przez długi czas prowadzili z Holandią, ale ostatecznie nie zdobyli nawet punktu. Proste błędy w ostatnich minutach sprawiły, że piłkarze "Oranje" wygrali 2:1.
Radosław Majdan przekonuje, że podopieczni Jerzego Brzęczka mieli przebłyski podczas środowego starcia z Holandią.
- Spróbowaliśmy narzucić swój styl, nawet kosztem dochodzenia rywali do sytuacji. Oczywiście Holendrzy czasami zbyt często, a czasem zbyt łatwo tworzyli sobie okazje bramkowe i to w sytuacjach, w których nie mieli za wiele miejsca - ocenił w rozmowie z "Onet Sport".
Zdaniem eksperta marzenia kibiców o sukcesach reprezentacji obecnie nie mają racji bytu.
- Musimy zejść na ziemię. Nie sądzę bowiem, że jesteśmy w stanie grać na poziomie Holendrów i Włochów, a na pewno nie jesteśmy drużyną, która z mocnymi rywalami będzie kreować grę. Agresywni przeciwnicy są w stanie odbierać nam piłkę i przenosić ciężar gry pod nasze pole karne - dodał.
Jednocześnie Majdan zaznacza, że Jerzy Brzęczek powinien zachować posadę selekcjonera.
- Krytykę Brzęczka uważam w wielu przypadkach za niesprawiedliwą. Trzeba pamiętać, że ten rok jest wywrócony przez pandemię, co na pewno nie pomagało mu w pracy. Niektórzy zapominają też, w jakim momencie trener objął reprezentację - podsumował.