PSG. Brat Cavaniego zripostował prezesa Atletico Madryt. "Myślisz, że Edinson nie grał przez moją prowizję?"

Edinson Cavani ostatecznie nie został zawodnikiem Atletico Madryt, choć pod koniec zimowego okna transferowego transfer ten wydawał się w zasadzie oczywisty. Prezes hiszpańskiego klubu odpowiedzialność za niepowodzenie zrzucił na ludzi z otoczenia zawodnika.
Media podają różne przyczyny braku transferu Cavaniego - część informuje, że PSG ostatecznie nie zaakceptowało oferty finansowej Atletico, inni z kolei twierdzą, że to efekt niespodziewanego żądania agentów Urugwajczyka, którzy zażyczyli sobie prowizji w wysokości kwoty transferowej (15 mln euro). Wobec takiej postawy pełnomocników piłkarza Atletico zerwało rozmowy.
Po derbach Madrytu Enrique Cerezo został zapytany o niedoszły transfer Cavaniego. Cytowany przez "Markę" prezes Atletico Madryt określił całą sytuację jako "wstyd".
Na słowa działacza zareagował Walter Fernando Guglielmone, który jest bratem i agentem Urugwajczyka. Wykpił on wypowiedź Cerezo, przypominając przy okazji o tym, o czym informowały media - że Cavani odmówił gry w barwach PSG, by wymusić transfer do Atletico.
- Myślisz, że Edi nie grał przez miesiąc i doprowadził do upadku całej transakcji przez moją prowizję? Że nie pozwoliłem mu spełnić swojego marzenia? - pytał retorycznie w Cadena SER.
- Gdyby to była sprawa pieniędzy, Edi poszedłby do Anglii, do Manchesteru United albo do Chelsea - wyjaśnił. - Atletico nie spełniło żądań PSG, a Francuzi nie chcieli obniżyć swoich oczekiwań.