"Przeżyłem upokorzenie". Bonucci zarzuca kłamstwa Allegriemu i działaczom Juventusu
Leonardo Bonucci opowiedział o kulisach swojego rozstania z Juventusem. Włoch bardzo gorzko mówi o byłym klubie.
Kontrakt Bonucciego z Juventusem obowiązywał do połowy 2024 roku. Klub jednak go skreślił i latem odsunął go od zespołu. Doświadczony stoper musiał trenować we własnym zakresie. W końcu odszedł do Unionu Berlin.
36-latek wniósł pozew przeciwko byłemu pracodawcy. Zarzuca mu złamanie układu zbiorowego z Włoskim Związkiem Piłkarzy. Twierdzi, że Juventus ograniczał mu dostęp do niektórych klubowych obiektach. Wymuszał na nim trenowanie w innych godzinach od reszty zespołu.
Włoch ujawnił okoliczności, w jakich dowiedział się, że musi odejść z Juventusu. Sam był gotów na pozostanie w klubie nawet w roli rezerwowego.
- Słyszałem nieprawdziwe rzeczy wypowiadane przez działaczy i trenera Juventusu. To nieprawda, że w październiku i lutym zostałem poinformowany o zamiarze zakończenia współpracy ze mną po zakończeniu sezonu - twierdzi Bonucci.
- W maju przekazałem Juventusowi, że jestem otwarty na pozostanie jako piąty-szósty wybór na środku obrony. Chciałem pomagać młodym zawodnikom - dodał doświadczony stoper.
- 13 lipca zostałem poinformowany, że nie będę już częścią składu Juventusu, a moja obecność na boisku przeszkodzi w rozwoju drużyny. Przeżyłem takie upokorzenie po około 500 meczach. Doceniałem solidarność ze strony wielu zawodników Juventusu i innych klubów. Współczuli mi - podsumował Bonucci.