Sponsor przerwał milczenie dotyczące afery w PZPN. To dlatego Stasiak znalazł się z reprezentacją w Mołdawii

Sponsor przerwał milczenie dotyczące afery w PZPN. To dlatego Stasiak znalazł się z reprezentacją w Mołdawii
Screen Twitter
Sprawa dotycząca udziału Mirosława Stasiaka w meczu reprezentacji Polski jest ciągle żywa. Teraz do zarzutów odniósł się szef firmy "Inszury.pl".
W ostatnich tygodniach Polski Związek Piłki Nożnej musiał radzić sobie z licznymi aferami. Najpoważniejsza z nich dotyczyła wyjazdu Mirosława Stasiaka na mecz kadry w Mołdawii.
Dalsza część tekstu pod wideo
Przypomnijmy, że ostateczna i oficjalna wersja zdarzeń jest taka, że za zaproszeniem biznesmena skazanego za korupcję nie stał ani sam PZPN, ani Cezary Kulesza. Miało być to działanie firmy "Inszury.pl", która wzięła winę na siebie.
Teraz jednak właściciel sponsora reprezentacji podkreśla, że on Stasiaka nie zna. Pojawienie się 55-latka w Kiszyniowie nie wynikało z decyzji podjętej przez Grzegorza Krupę.
- To było tak, że ktoś - ja wiem, kto, ale proszę mi wybaczyć, że nie będę ujawniał personaliów tej osoby - dostał od nas dwa bilety. I to właśnie ta osoba zaprosiła pana Stasiaka na wyjazd i mecz do Mołdawii - stwierdził w "Sport.pl".
- Ja nie znałem pana Stasiaka. Nawet gdybym go poznał, to i tak pewnie nie skojarzyłbym, że miał on wcześniej jakieś problemy z prawem i korupcyjne zarzuty. Ale powtarzam: nie znam tego pana. Nigdy w życiu nie widziałem go na oczy - dodał.
- Mleko się rozlało, ale to nasz błąd. Ktoś od nas przekazał bilet panu Stasiakowi, a my tego nie zweryfikowaliśmy. Na przyszłość już będziemy mądrzejsi i będziemy weryfikować takie rzeczy - podsumował.
Stasiak, którego najwidoczniej nikt nigdzie nie znał, został nagrany podczas biesiadowania w gronie najważniejszych osób w PZPN. Co więcej, podczas starcia w Mołdawii dysponował on czerwoną, czyli najważniejszą akredytacją, co opisywaliśmy TUTAJ.
Redakcja meczyki.pl
Hubert Kowalczyk25 Jul 2023 · 09:13
Źródło: Sport.pl

Przeczytaj również