"Przepraszam to za mało". Trener Jagiellonii Białystok wstrząśnięty grą swojej drużyny

Jagiellonia Białystok w ostatnim tegorocznym meczu przegrała z Rakowem Częstochowa 0:5. Wstrząśnięty postawą swojej drużyny był Ireneusz Mamrot.
Jeszcze do przerwy w Częstochowie był bezbramkowy remis. W drugiej połowie Raków przyspieszył i rozbił rywala.
- Byliśmy dobrze zorganizowani w pierwszej połowie i obie drużyny miały sytuacje podbramkowe. Na dodatek paradoksalnie, przy wyniku 0:0, mieliśmy pierwszą szansę na gola w drugiej połowie. Nie wykorzystaliśmy jej jednak - komentował Mamrot
- Mam duże pretensje do siebie i drużyny. Można ponieść porażkę, ale nie w takim stylu jak w drugiej połowie. Słowo przepraszam to za mało dla kibiców. To, co pokazaliśmy od wyniku 0:1, nie przystoi na tym poziomie - dodał trener zespołu z Białegostoku.
Jagiellonia ma za sobą słabą rundę. W dziewiętnastu meczach zdobyła tylko 24 punkty. Plasuje się na jedenastym miejscu w tabeli.