Przemysław Wiśniewski: Jest podwójna radość, bo długo na tego kolejnego gola czekałem
- Najważniejsze że wygraliśmy i awansowaliśmy - oznajmił Przemysław Wiśniewski po zaciętym starciu z KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski.
Górnik Zabrze nie bez problemów wywalczył awans do kolejnej rundy Pucharu Polski. Podopieczni Marcina Brosza do ostatnich minut przegrywali z KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski. Dopiero gol w doliczonym czasie gry przesądził o losach spotkania.
Bramkę na wagę awansu zdobył Manneh. Chwilę wcześniej stan spotkania wyrównał Przemysław Wiśniewski.
- To był bardzo ciężki mecz. Rywal nie okazał się łatwym przeciwnikiem. Dobrej grze nie sprzyjał też stan murawy. Nie było łatwo, ale całą drużyną podnieśliśmy się i w 90. minucie byliśmy w stanie strzelić dwie bramki - stwierdził.
- Od tego jesteśmy. W ostatnich kilku minutach trener przesunął mnie do ataku. Robiłem wszystko, żeby strzelić tego gola i się udało. Jest podwójna radość, bo długo na tego kolejnego gola czekałem. Jest przełamanie. Bardzo ciężki mecz i cieszymy się, że przechodzimy do kolejnej fazy pucharowych rozgrywek - dodał.
- Spodziewaliśmy się, że będzie tutaj trudno, mając w pamięci Wisłę. KSZO ma w swoim składzie kilku doświadczonych zawodników. Wiedzieliśmy, że będą grali agresywnie i tak też wyglądało to na boisku. Najważniejsze że wygraliśmy i awansowaliśmy - zakończył.