Włosi mają problem ze Szczęsnym

Wojciech Szczęsny ma świetny start w drużynie AS Romy, ale nie wszystkich to cieszy. Problem mają... komentatorzy.
Już kiedy nasz bramkarz grał na Wyspach, podczas oglądania meczów i skrótów z tamtejszym komentarzem polscy kibice mieli spory ubaw. Podobne, a może nawet większe problemy mają teraz Włosi. Dziennik "La Repubblica" umieścił Szczęsnego na szczycie listy piłkarzy o trudnym do wymówienia nazwisku.
Żeby pomóc sprawozdawcom, dziennikarze podpowiadają: "to się czyta Shchensne".
Na domiar (komentatorskiego) złego, do Serie A trafiła ostatnio inna polska zmora zagranicznych sprawozdawców, Jakub Błaszczykowski. W jego wypadku "La Repubblica" jest już bezradna: "Nazwisko? Zapomnijcie. Kuba, po prostu Kuba" - piszą Włosi.
Podobne problemy są też z innymi Polakami. Paweł Wszołek przeszedł ostatnio do Werony, zaś Kamil Wilczek trafił do Carpi.
Poza naszymi rodakami w zestawieniu znaleźli się również m.in. Olivier Ntcham, Nathaniel Chalobah, Holender Wesley Hoedt czy Vlad Iulian Chiriches.