Prezes Rakowa Częstochowa zdecydowanie o przyszłości Marka Papszuna. "Nie mamy pół przesłanki, że zmieni klub"
Nie jest tajemnicą, że Marek Papszun znalazł się na celowniku Legii Warszawa. W rozmowie z Radosławem Przybyszem z "TVP Sport" do zamieszania wokół szkoleniowca odniósł się prezes Rakowa Częstochowa, Wojciech Cygan.
"Wojskowi" w tym sezonie znajdują się w ogromnym kryzysie. Zwolnienie Czesława Michniewicza nie pomogło - Marek Gołębiewski także ma duże problemy z poprawą gry zespołu, choć Legia wygrała dwa ostatnie mecze o stawkę.
Niedawno prezes warszawskiego klubu, Dariusz Mioduski, otwarcie przyznał, że chciałby zatrudnić Marka Papszuna. Najlepiej już zimą, a najpóźniej latem, gdy wygaśnie jego kontrakt z Rakowem Częstochowa.
Właściciel wicemistrzów Polski, Michał Świerczewski, w rozmowie z nami ostro zareagował na słowa Mioduskiego (więcej TUTAJ). Teraz w rozmowie z Radosławem Przybyszem z "TVP Sport" do sprawy odniósł się prezes Rakowa, Wojciech Cygan.
- Dla mnie to też stawianie Marka Papszuna w trudnej sytuacji. Pamiętajmy, że on ma kontrakt do końca czerwca i wszystko wskazuje na to, że w rundzie wiosennej będzie trenerem Rakowa także w meczu z Legią. Poza tym, nadal trwają rozgrywki i na pewno nie jest dla nas korzystną sytuacja, w której zamiast koncentrować się na sobie, musimy się zajmować wywiadami prezesów innych klubów - powiedział Cygan.
- Trener ma ważny kontrakt, a my nie mamy pół przesłanki za tym, że ta sytuacja miałaby się zmienić. Nikt z Legii nie kontaktował się z nami w tym temacie - zapewnił.
Jednocześnie Cygan nie zaprzeczył, że Raków rozgląda się za nowym szkoleniowcem, choć liczy na pozostanie Papszuna w drużynie. Niewykluczone, że obecny trener częstochowian sam wskaże swojego następcę.
- Może tak być. Takie wskazanie na pewno byłoby to ciekawe. My się z jego opinią bardzo liczymy, ale też nie oczekuję tego od niego - zakończył prezes Rakowa.