Pozycja Ole Gunnara Solskjaera nigdy nie była tak słaba. Piłkarze Manchesteru United odwracają się od trenera
Pozycja Ole Gunnara Solskjaera słabnie z dnia na dzień. Piłkarze Manchesteru United mają coraz więcej zastrzeżeń do pracy Norwega.
"Czerwone Diabły" w tym sezonie grają grubo poniżej oczekiwań. Po jedenastu kolejkach zajmują w tabeli Premier League dopiero szóste miejsce. Do prowadzącej Chelsea tracą już dziewięć punktów. Nie przekonują też w Lidze Mistrzów.
Nic dziwnego, że narastają wątpliwości wobec Ole Gunnara Solskhjaera. Szefowie Manchesteru United liczyli, że decyzję w sprawie jego przyszłości będą mogli podjąć dopiero po zakończeniu sezonu. Wtedy zatrudnienie nowego szkoleniowca z różnych powodów byłoby bardziej wygodne.
Okoliczności jednak się zmieniły. Pozycją Norwega zachwiały zwłaszcza porażki z Liverpoolem i Manchesterem City. Atmosfera w klubie zrobiła się ciężka.
- Optymizm, że Solskjaer może poprowadzić Manchester United do mistrzostwa, ustąpiło poczuciu szoku i niepewności - komentuje "Daily Mail".
Dziennik podkreśla, że słabe wyniki nie są jedynym problemem Norwega. Coraz większe zastrzeżenia do jego warsztatu trenerskiego mają piłkarze. Wśród nich jest choćby Bruno Fernandes. Inni zawodnicy mają obawy związane z kształtem sztabu szkoleniowego. Ich zdaniem jest w nim zbyt wielu młodych trenerów, którzy dopiero przyuczają się do zawodu.
Wątpliwości piłkarzy wzbudzają też poszczególne decyzje Solskjaera. Od braku skonkretyzowanego planu taktycznego aż po decyzje personale. Jako przykład tych drugich jest podawane postępowanie wobec Marcusa Rashforda przed meczem z Manchesterem City.
Reprezentant Anglii bezpośrednio przed meczem nie trenował z powodu grypy. W derbach miasta zagrał jednak blisko pół godziny. Norweg uznał, że osłabiony chorobą Rashford będzie lepszą opcją niż zdrowi Jesse Lingard czy Anthony Martial. Anglik na boisku nie pokazał niczego godnego uwagi.
Szatni nie podoba się też sposób, w jaki Solskjaer traktuje Donny'ego van de Beeka. Holender przed sezonem nie dostał zgody na zmianę klubu, a obecnie prawie nie gra. Koledzy 24-latka nie rozumieją powodów takiego postępowania.
Zastrzeżenia budzi też uporczywe stawianie na będącego bez formy Harry'ego Maguire'a, ignorowanie Lingarda i brak pomysłu na Jadona Sancho. Ten ostatni popadł w stagnację od czasu transferu z Borussii Dortmund.
Niezadowolony jest też Cristiano Ronaldo. Zdaniem "Daily Mail" Portugalczyk uważa, że klub funkcjonuje na niższym poziomie niż kiedy odchodził z niego w 2009 roku.
Część brytyjskich mediów twierdzi, że kandydatem do zastąpienia Solskjaera jest Brendan Rodgers. "Daily Mail" powołując się na swoje źródła wewnątrz klubu zdementował te doniesienia.