Duży cios dla Macieja Skorży. Jego zespół został wykluczony z rozgrywek
Urawa Red Diamonds, drużyna prowadzona przez Macieja Skorżę, poniosła konsekwencje skandalicznego zachowania kibiców po zakończeniu jednego ze spotkań. Klub został wykluczony z prestiżowych rozgrywek.
Maciej Skorża objął Urawa Red Diamonds w listopadzie 2022 roku i od początku z powodzeniem prowadzi klub z Kraju Kwitnącej Wiśni. Już kilka miesięcy później triumfował w Azjatyckiej Lidze Mistrzów, a w ubiegłym miesiącu zapewnił klubowi udział w głównej fazie Champions League po raz drugi z rzędu.
Nieco gorzej podopiecznym Skorży wiodło się w Pucharze Japonii. W spotkaniu 1/8 finału przegrali bowiem na wyjeździe z Nagoyą Gampus 0:3 i musieli pożegnać się z rozgrywkami.
Niekorzystny wynik był przyczyną rozpętania się ogromnych zamieszek na trybunach. Fani Urawa Red Diamonds starli się zarówno z kibicami rywali, jak i ochroną obiektu.
Nad incydentem pochyliła się policja, a także Japoński Związek Piłki Nożnej. W efekcie śledztwa zatrzymano ponad 70 osób. Kibicom Urawa Red Diamonds postawiono szereg poważnych zarzutów. Z kolei krajowa federacja podjęła decyzję o wykluczeniu zespołu z następnej edycji Pucharu Japonii.
W komunikacie opublikowanym przez związek wymieniono wiele zarzutów. Chodzi o m.in. bezprawne wtargnięcie na boisko, użycie przemocy i zastraszanie sympatyków drużyny przeciwnej, pobicie pracowników ochrony, uszkodzenie instalacji stadionowych czy nieuprawnione wejście do obszarów o ograniczonym dostępie.
Na ekipę prowadzoną przez Macieja Skorżę nadal czekają jednak wyzwania. Aktualnie Urawa Red Diamonds zajmuje bowiem czwarte miejsce w tabeli J-League ze stratą sześciu punktów do lidera, Vissel Kobe. Drużyna gra też w Pucharze Ligi. Dotarła już do półfinału, w którym czeka ich mecz z Yokohama Marinos.
W ostatnich tygodniach media wskazywały Macieja Skorżę jako potencjalnego nowego selekcjonera reprezentacji Polski. "WP SportoweFakty" podawały jednak, że nie spełniono jego oczekiwań finansowych (więcej TUTAJ), zaś portal "Sport.pl" donosił, że 51-latek nie chce opuszczać zespołu przed ważnymi meczami Azjatyckiej Ligi Mistrzów (przeczytasz o tym TUTAJ).