"Posłuchaj mnie". Tak Hajto walczył o posadę dla Papszuna. Zdradził, co powiedział działaczowi Schalke

Tomasz Hajto proponował Marka Papszuna do Schalke 04 Gelsenkirchen. Były reprezentant Polski ujawnił kulisy rozmów z działaczami swojego byłego klubu.
Papszun po zakończeniu poprzedniego sezonu odszedł z Rakowa Częstochowa. 49-latek nie kryje, że jest zainteresowany pracą za granicą. Był już przymierzany do Szachtara Donieck, ostatnio jego nazwisko pada w kontekście reprezentacji Czech.
Byłemu trenerowi Rakowa w znalezieniu nowego pracodawcy chciał pomóc Tomasz Hajto,. zaproponował go do znajdującego się w potężnym kryzysie Schalke 04, w którym sam kiedyś z powodzeniem grał. Skontaktował się w tym celu z dyrektorem sportowym klubu Andre Hechelmannem.
- Powiedziałem mu: "Chcesz to wyciągnąć z tego bałaganu, chaosu, to mam trenera, który to zrobi". Mam duże doświadczenie, wiele widziałem w niemieckiej piłce, byłem tam przez parę lat. Mówię do niego: "Jesteś jeszcze dość młodym dyrektorem sportowym, bez kompletnie żadnego doświadczenia, więc mnie posłuchaj". Odpowiedział, że to przemyśli i odezwie się za trzy dni. Nie odezwał się - powiedział Hajto w rozmowie z Romanem Kołtoniem w "Prawdzie Futbolu'.
Ostatecznie Schalke po zwolnieniu Thomasa Reisa postawiło na Karela Geraertsa. To on ma utrzymać drużynę w 2. Bundeslidze.
- Rozmawiałem jeszcze z dwoma osobami, które są w zarządzie Schalke. Wydaje mi się, że klub zrobił błąd. Szkoda, bo chciałem, żeby jakiś polski trener dostał szanse. Byłem nawet gotowy pojechać i pomóc Papszunowi - podsumował Hajto.
Schalke po czternastu kolejkach zajmuje dopiero szesnaste miejsce w tabeli 2. Bundesligi. W dotychczasowych meczach zdobyło trzynaście punktów.