Portugalczyk z FC Barcelony miał wybrać lepszego z duetu Messi-Ronaldo. Trincao popisał się dyplomacją

Trincao, reprezentant Portugalii grający w Barcelonie, był pytany, czy lepszym piłkarzem jest Leo Messi, czy może Cristiano Ronaldo. Młody piłkarz zręcznie wybrnął z tej pułapki.
Portugalczyk trafił do Barcelony przed rozpoczęciem tego sezonu z Bragi. Ronald Koeman regularnie wysyła go na boisko, choć na razie jedynie w roli zmiennika.
Trincao ma to szczęście, że już w młodym wieku zaliczył występy u boku Messiego i Ronaldo. Od porównywania ich umiejętności stara się jednak uciekać.
- Jestem niesamowicie szczęśliwy, że mogę z nimi grać. Wybranie lepszego jest niemożliwe - wybrnął Trincao.
Mecz z Hiszpanią był dopiero drugim występem w kadrze dla 20-latka. Pierwszy raz znalazł się za to w podstawowej jedenastce swojej reprezentacji. W ataku partnerowali mu Ronaldo i Andre Silva.
- To był bardzo trudny mecz przeciwko świetnie zorganizowanemu rywalowi. Ja wykonuję swoją pracę, jestem przygotowany, a decyzja, czy gram, należy do trenera - skomentował skrzydłowy Barcelony.
Reprezentacja Portugalii kolejny mecz zagra w niedzielę. Jej rywalem w ramach Ligi Narodów będzie Francja.