Popsuty jubileusz Probierza. 2 czerwone kartki i absurdalne pudło w ostatniej minucie [WIDEO]

Popsuty jubileusz Probierza. 2 czerwone kartki i absurdalne pudło w ostatniej minucie [WIDEO]
Screen z TV
Zawodnicy Cracovii nie sprawili swojemu trenerowi prezentu z okazji 700. meczu w Ekstraklasie (w roli piłkarza i szkoleniowca). “Pasy” tylko zremisowały z Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:1. Obie ekipy kończyły spotkanie w dziesiątkę.
Po serii czterech wyjazdów z rzędu Cracovia wreszcie przystąpiła do ligowego spotkania w roli gospodarza. Po trzech kolejnych porażkach ekipa Michała Probierza potrzebowała zwycięstwa jak kania dżdżu. Beniaminek Ekstraklasy, zajmujący przedostatnie miejsce w tabeli, był najlepszym rywalem dla odwrócenia trendu.
Dalsza część tekstu pod wideo
O dziwo to jednak “Górale” od początku spotkania częściej nękali bramkarza rywali. Najpierw Niemczycki uprzedził Petera Wilsona, potem Gergoe Kocsis minimalnie chybił, strzelając zza pola karnego.
Wreszcie dopięli swego. W 26. minucie Michał Rzuchowski fantastycznie podał do wbiegającego w pole karne Jakuba Hory, a ten mając przed sobą Karola Niemczyckiego bez problemu go pokonał.
Podbeskidzie natychmiast po zdobyciu gola cofnęło się i napytało sobie tym biedy. Kocsis w niegroźnej sytuacji łokciem potraktował Dawida Szymonowicza, sędzia po obejrzeniu nagrania na monitorze przyznał gospodarzom rzut karny. Jedenastkę bez problemu wykorzystał Pelle van Amersfoort. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:1.
Gdy piłkarze wrócili z przerwy, nad stadionem przy ulicy Kałuży rozszalała się śnieżyca. Kiepskie warunki przeszkadzały zawodnikom obu stron, bo przez dłuższy czas drużyny nie potrafiły przeprowadzić żadnej klarownej akcji.
Trwał za to kabaret w wykonaniu węgierskiego pomocnika Podbeskidzia. Kocsis, mając już na koncie żółtą kartkę, w 63. minucie ostro zaatakował rywala, za co obejrzał drugie “żółtko” i przyjezdni przez pół godziny musieli grać w osłabieniu.
Cracovia na dobrą sprawę zagroziła bramce Peskovicia tylko raz. W 77. minucie Pelle van Amersfoort wyszedł sam na sam z golkiperem Podbeskidzia, ale przegrał pojedynek. W 85. minut mieliśmy także 1:1 w czerwonych kartkach. Marko Roginić wychodził na czystą okazję, został jednak sfaulowany przez Ivana Marqueza. Po konsultacji z VAR sędzia Przybył pokazał Hiszpanowi czerwoną kartkę.
W ostatniej minucie doszło do kuriozalnej sytuacji. Roginić podał futbolówkę Dominikowi Frelkowi, a młodzieżowiec miał tylko pustą bramkę. Trafił w słupek… Tym sposobem zespoły podzieliły się punktami.
Redakcja meczyki.pl
Tobiasz_Kubocz 13 Feb 2021 · 17:05
Źródło: własne

Przeczytaj również