Pomocnik Wisły Kraków: Te derby, jak widać na trybunach, były trochę inne niż wszystkie

Wisła Kraków pokonała w derbach Cracovię. Zadowolenia po spotkaniu nie ukrywał Dawid Kort.
- Jestem szczęśliwy, chociaż te derby, jak widać na trybunach, były trochę inne niż wszystkie, ale ważne że zwycięskie - mówił po zakończeniu spotkania wiślacki pomocnik.
Tegoroczna „Święta Wojna” przy ulicy Kałuży była wyjątkowa nie tylko dlatego, że na trybunach zasiadły niemal wyłącznie dzieci, ale również z tego względu, iż prawie cały stadion nieustannie i z całych sił dopingował podopiecznych Macieja Stolarczyka. - Pierwszy raz spotkałem się z czymś takim, żeby na Cracovii kibicowano Wiśle. To niecodzienna sprawa, ale fajnie, że te dzieci mogły przyjść na mecz i nie było pustego stadionu - komentował reakcje młodej publiczności zdziwiony, aczkolwiek zadowolony wychowanek Pogoni Szczecin.
Derby same w sobie także różniły się od pozostałych potyczek w Lotto Ekstraklasie, przynajmniej zdaniem Korta. - Na pewno było trochę więcej walki niż w innych meczach, ale my jesteśmy od tego, żeby tonować emocje i nie zapominać o tym, że to piłka nożna - przekonywał 23-latek. Co było jego zdaniem kluczem do zwycięstwa? - Konsekwencja i pazerność na bramki w pierwszej połowie - stwierdził krótko.