Polskie kluby zarobiły na Euro 2020. UEFA zapłaci im ponad 2 mln zł
Polskie kluby zarobiły na udziale swoich zawodników w Euro 2020. Najwięcej pieniędzy wpłynie na konto Legii Warszawa.
UEFA przygotowała premie dla klubów, które delegowały zawodników na mistrzostwa Europy. Okres, za który płaci federacja, rozpoczyna się na czternaście dni przed meczem danej reprezentacji i kończy się dzień po jej odpadnięciu z turnieju. W przypadku klubów Ekstraklasy jedną dobę na mistrzostwach wyceniono na 2410 euro.
W kadrach uczestników Euro 2020 znalazło się dziewięciu przedstawicieli Ekstraklasy. To Josip Juranović, Tomas Pekhart (Legia), Tymoteusz Puchacz, Lubomir Satka (Lech), Dusan Kuciak (Lechia), Jakub Świerczok (Piast), Kacper Kozłowski (Pogoń), Kamil Piątkowski (Raków) i Robert Ivanov (Warta).
Najwięcej zarobiła Legia. Nie dość, że na Euro 2020 zagrało dwóch jej piłkarzy, to jeszcze kadry obu wyszły z grupy. Chorwacja Jospia Juranovicia dotarła do 1/8 finału, a Czechy Tomasa Pekharta - do ćwierćfinału. Portal WP Sportowe Fakty wyliczył, że w sumie obaj gracze zapewnili mistrzom Polski 154 240 euro.
Drugi pod względem wpływów jest Lech. Co prawda Tymoteusz Puchacz już przed turniejem został sprzedany do Unionu Berlin, ale formalnie podczas mistrzostw był jeszcze graczem "Kolejorza". Wraz z Lubomirem Satką wypracowali klubowi z Poznania 115 680 euro.
Pozostałe kluby - Piast, Pogoń, Lechia, Raków i Warta - zarobiły po 57 840 euro. Piłkarze tych drużyn zakończyli udział na Euro już po fazie grupowej.
Łącznie polskie kluby na udziale swoich zawodników w mistrzostwach Europy zainkasowały 559 120 euro. To ok. 2,5 miliona złotych.