Polskich klubów nie stać na lepszych piłkarzy? Mocna opinia dziennikarza. "To bzdura. Gdzie są te pieniądze?"

Czy klubom z Ekstraklasy brakuje pieniędzy, żeby sprowadzić lepszych piłkarzy? - Nie. To jest absolutna bzdura. W polskiej piłce jest naprawdę całkiem sporo kasy - mówił Tomasz Włodarczyk na kanale Meczyki (YouTube).
To nie był udany dzień dla sympatyków polskiego futbolu. Lech Poznań przegrał z Karabachem Agdam 1:5 i tym samym stracił szansę walki o awans do Ligi Mistrzów oraz Ligi Europy.
Jednym z antybohaterów spotkania okazał się Artur Rudko, bramkarz "Kolejorza". Swoją opinią na temat transferu Ukraińca podzielił się Tomasz Włodarczyk w pomeczowym studiu na naszym kanale.
- Lech wiedział od pół roku, że będzie szukał podstawowego bramkarza. To jest niedopuszczalne dla mnie. Ściąga bramkarza z promocji, który z różnych przyczyn pewnie by tutaj nie trafił. Grał w przeciętnej lidze na Cyprze - powiedział.
- Były różne propozycje, wiem o naprawdę dobrych bramkarzach, którzy trafili do lepszych klubów, a byli proponowani Lechowi za 500-800 tys. euro. Jeżeli to jest za dużo, to my nie grajmy w Lidze Mistrzów, bo widocznie nie jesteśmy w stanie zainwestować kasy - kontynuował.
Dziennikarz poruszył kwestie finansów.
- Czy w polskiej piłce jest mało pieniędzy? Nie. To jest absolutna bzdura. W polskiej piłce jest naprawdę całkiem sporo kasy. Jesteśmy na poziomie prawie top 10, jeżeli chodzi o płacenie klubom z praw telewizyjnych. Gdzie są te pieniądze? Dlaczego my od wielu lat mówimy o jakiejś niesamowitej barierze miliona euro? To jest absolutne śmieszne - zakończył Włodarczyk.
