"Piłkarzom zabrakło odwagi". Były reprezentant Polski ostro krytykuje obecnych kadrowiczów
Rozstanie z Czesławem Michniewiczem wciąż jest przedmiotem dyskusji w polskich mediach. Były reprezentant kraju, Radosław Majdan, w felietonie dla "Przeglądu Sportowego Onet" skrytykował obecnych piłkarzy kadry.
Po mundialu w Katarze większość zawodników unika rozmów z mediami. Jednym z nielicznych wyjątków był Grzegorz Krychowiak, który udzielił mocnego wywiadu naszemu serwisowi. Możecie przeczytać go TUTAJ.
Poza tym zazwyczaj próżno szukać wypowiedzi zawodników na temat tego, co wydarzyło się na mundialu. Nie podoba się to Radosławowi Majdanowi. Były reprezentant Polski mocno krytykuje kadrowiczów.
- Piłkarzom zabrakło odwagi w komunikacji. Nikt pod własnym nazwiskiem nie chce otwarcie powiedzieć tego, co myśli. To mogło wywoływać irytację. W zderzeniu z tym zawsze były odpowiedzi selekcjonera, który medialnie przedstawiał to w zupełnie innym świetle. Jego stanowisko było zgoła odmienne od wieści, które wypływały z różnych stron. Po konfrontacji selekcjonera z Jakubem Kwiatkowskim miałem wrażenie, że piłkarze już nie wytrzymali - ocenił Majdan.
- Dalej jednak nie mamy jednak komentarza żadnego z reprezentantów, który od początku do końca opowiedziałby jak to wszystko się odbywało, jak poważna była ta sytuacja, skoro prezes Cezary Kulesza rzekomo otrzymywał telefony od zawodników, że nie chcą współpracować dalej z selekcjonerem Michniewiczem - dodał.
- Zgadzam się, że odwaga jest tu jak najbardziej wskazana, szczególnie u liderów – kapitana zespołu, rady drużyny, bo niezajmowanie stanowiska budziło dodatkowe kontrowersje i znaki zapytania. Dla oczyszczenia atmosfery dobrze by było, żeby ktoś się z nich wypowiedział - podkreślił.
Na łamach "Przeglądu Sportowego Onet" Majdan wrócił także do tego, co działo się w Katarze. Jego zdaniem na oficjalnych konferencjach prasowych także powinni zjawiać się najważniejsi piłkarze, czego brakowało przed kluczowymi meczami.
- Opinia publiczna oraz dziennikarze chcieli poznać optykę najważniejszych ludzi w kadrze, ale na spotkania z mediami przychodzili piłkarze rezerwowi, mniej znaczący w reprezentacji, którzy nie mieli nic do powiedzenia. W takich chwilach istotne jest, aby do głosu dochodzili najważniejsi, najbardziej wpływowi oraz doświadczeni kadrowicze. Prawdziwi liderzy. Zabrakło tego w Katarze, brakuje również teraz - podsumował.