"Piłkarze zwolnili Michniewicza". Były kapitan reprezentacji Polsko mocno o sytuacji wokół kadry
Jacek Bąk broni Czesława Michniewicza. Były kapitan reprezentacji Polski uważa, że selekcjoner w rzeczywistości został zwolniony przez piłkarzy.
Michniewicz stracił posadę po mistrzostwach świata. Bąk jego niespełna roczną kadencję ocenia bardzo wysoko.
- Zrealizował wszystkie cele. Na awans do 1/8 finału czekaliśmy 36 lat i wreszcie to osiągnęliśmy. Potem więcej mówiono jednak o sprawach pozaboiskowych, nie było merytorycznej dyskusji chociażby o taktyce... - przyznał Bąk w rozmowie z "TVP Sport".
- Osobiście zostawiłbym Michniewicza na stanowisku. Zaznaczyłbym, że pewne rzeczy trzeba zmodyfikować, ale kontynuowałbym tę współpracę. Wydaje mi się, że decydujący wpływ mieli piłkarze, którzy zwolnili selekcjonera - dodał były kapitan kadry.
Opinia publiczna oczekuje, by nowym trenerem reprezentacji Polski został zagraniczny szkoleniowiec. Bąk zauważa jednak, że i drogi obcokrajowiec nie zagwarantuje kadrze sukcesów.
- Moim zdaniem potrzebna jest mocna ręka, ktoś, kto byłby dla tych piłkarzy autorytetem. Mówiono chociażby o Marku Papszunie, ja zastanawiam się za to nad Janem Urbanem. To człowiek o fajnym dorobku piłkarskim, być może okazałby się właściwą osobą - podsumował Bąk.
Nowy selekcjoner ma zostać wybrany do końca stycznia. Polacy kolejne mecze zagrają w marcu. Zmierzą się wtedy z Czechami i Albanią w ramach eliminacji do mistrzostw świata.