Piłkarze Lecha Poznań ocenili nowego trenera. "To jest super"

Piłkarze Lecha Poznań od kilkunastu dni pracują z Johnem van den Bromem. - Mamy wielką radość z gry - zaznacza Radosław Murawski.
Maciej Skorża z przyczyn osobistych zrezygnował z pracy w Lechu na krótko przed rozpoczęciem okresu przygotowawczego. Jego następcą został van den Brom, który w przeszłości prowadził m.in. Anderlecht, Genk czy AZ Alkmaar.
Choć Holender ma preferować ofensywny futbol, to przebieg treningów, które organizuje, jest inny niż ten, do którego zawodnicy Lecha byli przyzwyczajeni.
- Mamy tylko chwilę rozgrzewki i pracy z trenerami przygotowania motorycznego, a potem już wszystko robimy z piłkami. I to jest super. Jest też ogromna intensywność. Zajęcia nie są długie, ale bardzo intensywne. Wszystko odbywa się w trakcie gierek - powiedział Filip Marchwiński w rozmowie z oficjalną stroną Lecha.
Młody pomocnik zdradził, jaką jeszcze zmianę wprowadził van den Brom. Każde ćwiczenie, które wykonują piłkarze, ma stawkę.
- Zawsze gramy o coś i rywalizujemy ze sobą, to jest takie budowanie mentalności zwycięzcy, nawet w treningu. Potem ma to się przełożyć na mecze - wyjaśnił Marchwiński.
Ze sposobu pracy nowego trenera jest też zadowolony Radosław Murawski. Pomocnik Lecha wskazał, na co uwagę zwraca Holender.
- Jest duży nacisk na szybką grę. Wszystkie odbywają się na małej przestrzeni, jest mniej kopania długich piłek. Mamy wielką radość z gry, to nam, piłkarzom musi się bardzo podobać - podsumował Murawski.