Piłkarz Piasta załamany zachowaniem chuliganów. "Nie wierzę w to, co widziałem. Walczysz, masz wynik, a oni oddają punkty rywalowi"

Piłkarz Piasta załamany zachowaniem chuliganów. "Nie wierzę w to, co widziałem. Walczysz, masz wynik, a oni oddają punkty rywalowi"
MediaPictures.pl / shutterstock.com
Gerard Badia był załamany zachowaniem chuliganów Piasta podczas derbowego meczu z Górnikiem. - Jestem w Polsce cztery lata i tego nie rozumiem - mówił Hiszpan po przerwaniu spotkania.
Piast był blisko ważnego zwycięstwa. Na dziesięć minut przed końcem podstawowego czasu gry prowadził 1:0. Wtedy do akcji przystąpili chuligani, którzy wyłamali bramę w stadionowym płocie. Badia próbował ich uspokoić, ale nic nie osiągnął.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Jestem w Polsce cztery lata i nie rozumiem. To nie jest dobre dla nikogo. Poszedłem do nich, prosiłem, że musimy grać jeszcze 10 minut… Nie pół godziny, ale 10 minut - mówił Badia.
- Nie wierzę w to, co widziałem. Lubię grać gdy jest rywalizacja, gdy stadion jest pełen kibiców. Jest ok, gdy jedni krzyczą, że drudzy to k... To są emocje. Ale jest linia, której przekroczyć nie można. Czegoś takiego nie widziałem. Grasz dobrze, walczysz, masz wynik, a oni oddają punkty rywalowi. Chłopaki mają w szatni opuszczone głowy - relacjonował Hiszpan.
Piast najprawdopodobniej zostanie ukarany walkowerem, który utrudni mu walkę o utrzymanie. Możliwe są też inne kary - grzywna oraz zamknięcie stadionu.
Źródło: Sportowe Fakty

Przeczytaj również