Piłkarz Legii Warszawa opowiedział o wtargnięciu kiboli do klubowego autokaru. "Poczułem się jak zakładnik"

Piłkarz Legii opowiedział o wtargnięciu kiboli do klubowego autokaru. "Poczułem się jak zakładnik"
Adam Starszynski/Pressfocus
Igor Charatin był gościem programu "Kopnij i biegnij". Zawodnik Legii Warszawa opowiedział o zdarzeniach, które miały miejsce po spotkaniu stołecznych z Wisłą Płock.
12 grudnia mistrzowie Polski przegrali 0:1 z ekipą "Nafciarzy". Po tym meczu Legia spadła na ostatnie miejsce w ligowej tabeli. W trakcie powrotu do Warszawy klubowy autokar został zaatakowany. Do środka wtargnęli agresywni kibole.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Kiedy wracaliśmy z meczu wyjazdowego z Wisłą Płock do bazy treningowej, grupa 20, 30 kibiców nas zatrzymała. Zrozumieliśmy, że sytuacja nie jest fajna. Zaczęli wchodzić po kolei do autobusu. Tego nikt się nie spodziewał. Pierwszy, który wszedł zaczął głośno krzyczeć. Poczułem się jak zakładnik - opowiedział Charatin w wywiadzie przetłumaczonym przez portal "Legia.net".
- Tuż za nim weszli chłopaki w maskach. Powoli chodzili po autobusie, a później zaczęli krzyczeć. W pewnym momencie wszyscy się zatrzymali. Pomyślałem, że będzie jakaś draka z tego. W trakcie tych zdarzeń uderzono dwóch kolegów - kontynuował pomocnik.
Ofiarami ataku rozwścieczonych kibiców byli Luquinhas i Mahir Emreli. W kolejnych dwóch spotkaniach żaden z nich nie znalazł się w składzie.
Legia zakończyła rundę jesienną na przedostatnim miejscu w Ekstraklasie. W 18 kolejkach "Wojskowi" zgromadzili na swoim koncie jedynie 15 punktów.
- W tej sytuacji, którą mamy obecnie, wszyscy są winni. Wszyscy powinni wziąć winę na siebie, od piłkarzy po prezesa. Rozumiem kibiców, trzeba się starać. Wyniki powinny być zdecydowanie lepsze. Teraz przyszedł nowy trener. Myślę, że jest w stanie nadać dobry kierunek dla poprawy sytuacji - podsumował Charatin.
Redakcja meczyki.pl
Adam Kłos31 Dec 2021 · 08:04
Źródło: legia.net

Przeczytaj również