Piłkarz FC Barcelony o "bałaganie z faksem" Leo Messiego: Miałem nadzieję, że pójdzie do Juventusu

Francisco Trincao ma nadzieję, że Leo Messi pozostanie w Barcelonie. Portugalczyk ma jednak sprecyzowany pogląd na to, w jakim innym klubie chciałby go zobaczyć.
Kontrakt Messiego z Barceloną obowiązuje tylko do połowy przyszłego roku. Na rozmowy w sprawie jego przedłużenia trzeba poczekać. Na Camp Nou trwa bezkrólewie po rezygnacji Josepa Marii Bartomeu. Wybory nowego szefa klubu odbędą się dopiero w styczniu.
Trincao wierzy, że Argentyńczyk nie ruszy się z Barcelony. Wciąż jest łączony z Manchesterem City i PSG.
- Myślę, że Messi zostanie w Barcelonie. Jest spokojny i zawsze chce trenować. Jeszcze długo będziemy się cieszyć z jego gry dla Barcy - uważa Trincao.
- Gdy doszło do bałaganu z tym faksem, to jako kibic piłkarski miałem nadzieję, że pójdzie do Juventusu. Moglibyśmy zobaczyć go razem z Cristiano Ronaldo. Ale tak naprawdę jego miejsce w jest w Barcelonie. Tu powinien zakończyć karierę - dodał Portugalczyk.
Młody skrzydłowy kolejny raz musiał odpowiadać na pytanie, którego z wielkich piłkarzy stawia wyżej. Znów uciekł od odpowiedzi.
- Są zupełnie inni. Jako piłkarz lewonożny uwielbiał Messiego, ale Cristiano to mój rodak, zwierzę, fenomen. Byłoby niesprawiedliwe, gdybym wskazał lepszego - powiedział Trincao.