Piekarski broni Sebastiana Szymańskiego. "Nie szczujcie. Nie ma różnicy, czy odejdzie teraz, czy za miesiąc"
Sebastian Szymański zmieni klub najwcześniej za miesiąc. Polski piłkarz pozostaje w Rosji, a powody takiej decyzji tłumaczy Mariusz Piekarski, agent zawodnika.
Agresja Rosji na Ukrainę skłoniła wielu zawodników do zmiany otoczenia. Z kraju Władimira Putina wyjechało wielu szwedzkich piłkarzy. Podobną decyzję podjął Grzegorz Krychowiak, który wzmocnił AEK Ateny.
W ślad za defensywnym pomocnikiem nie poszli jednak Rafał Augustyniak, Maciej Rybus oraz Sebastian Szymański. To właśnie na tego ostatniego, który został powołany do reprezentacji Polski na ostatnie zgrupowanie, spadła największa fala krytyki.
Sytuację stara się załagodzić Mariusz Piekarski. Agent zawodnika poruszył ten temat na kanale "Prawda Futbolu", gdzie prosił o poszanowanie swojego klienta.
- W ogóle nie rozumiem tego szczucia. Uważam, że to przesada i poszło to w złą stronę. Wszystkie słowa internautów, dziennikarzy były populistyczne. Nie szczujcie go. Czepiamy się chłopaka, który musi wypełnić swój kontrakt - stwierdził.
- Został miesiąc ligi. Nie ma różnicy, czy odejdzie teraz, czy za miesiąc. Nie zmienił klubu, był dalej w formie, co pokazał w meczu ze Szwecją. Jest to pochodne tego, że nie zrobiliśmy żadnego ruchu - dodał.
- Prezesi Dynama wiedzą, że Sebastian odchodzi. Wszystko mamy uzgodnione i sporo klubów jest nim zainteresowane - podsumował.
Takie tłumaczenie nie spodobało się Tomaszowi Zielińskiemu. O reakcji komentatora Eleven Sports pisaliśmy TUTAJ.