Petit: Zrzucamy winę na Wengera, a zapominamy o piłkarzach

Jesteśmy świadkami bardzo słabego początku sezonu w wykonaniu graczy Arsenalu. Fala krytyki spadła na Arsene'a Wengera, lecz Emmanuel Petit przypomniał o roli piłkarzy.
- Ci piłkarze wyglądają, jakby grali bez motywacji. Wina jest zrzucana na Arsene'a, ale nie wydaje mi się, by tylko on był winny - powiedział mistrz świata z 1998 r. - Dlaczego miałby być? Dlaczego piłkarze potrzebują motywacji do gry w jednym z największych klubów na świecie i jednym z najlepszych stadionów na świecie? Niektórzy z nich nie mają pojęcia, co znaczy noszenie koszulki Arsenalu.
- Piłkarze dostają dobre pieniądze za grę w takim klubie jak Arsenal. Niewielu z nich wygląda na szczęśliwych i zmotywowanych. Jak tak może być? Może powinni zapytać, co oni mogą dać klubowi, a nie co klub może dać im. Ktoś powinien ich usadzić i powiedzieć, żeby nie zachowywali się jak małe dzieci - dodał były reprezentant Francji.
To nie jest pierwsza wypowiedź, w której Petit broni Wengera i wskazuje winę także zawodników. Francuz już półtora roku temu alarmował, że zespół z Londynu ma problem z brakiem liderów.
- Arsene to jeden z największych trenerów, z jakim pracowałem. Spójrzcie, co zrobił dla Arsenalu przez te wszystkie lata. Ale musi zrozumieć jedną rzecz: jeśli chcesz wygrywać trofea, musisz mieć na boisku liderów - mówił w marcu 2016 r. - Myślę, że Kanonierzy nie są wystarczająco silni. Oczywiście mają zawodników z wielkim potencjałem, ale tak samo, jak umiejętności, są też potrzebne wielkie serca, wielki duch, wielki umysł. Drużyna potrzebuje liderów, którzy nienawidzą przegrywać i kochają zwycięstwa - nie tylko w pojedynczych meczach, ale i całych rozgrywkach.