Paul Scholes wieszczy trwałą zmianę w bramce Manchesteru United. "Nadszedł czas, aby dać mu szansę"

Paul Scholes wieszczy trwałą zmianę w bramce Manchesteru United. "Nadszedł czas, aby dać mu szansę"
Xinhua/Xinhua/PressFocus
Pod nieobecność Davida de Gei numerem jeden w bramce Manchesteru United stał się Dean Henderson. Paul Scholes wierzy, że Anglik utrzyma to miejsce nawet po powrocie Hiszpana do drużyny.
W ostatnich spotkaniach Manchesteru United w kadrze brakowało Davida de Gei. Hiszpan dostał zgodę od Ole Gunnara Solskjaera na powrót do ojczyzny, gdyż urodziło mu się dziecko.
Dalsza część tekstu pod wideo
Nieobecność 30-latka jest sporą szansą dla Deana Hendersona. Anglik, który w zeszłym sezonie znakomicie spisywał się na wypożyczeniu w Sheffield United, stanął między słupkami w pięciu kolejnych meczach.
W tym czasie wpuścił tylko jednego gola, a cztery razy zachował czyste konto. W czwartek znacznie przyczynił się do awansu "Czerwonych Diabłów" w Lidze Europy, zatrzymując Zlatana Ibrahimovicia w hicie z Milanem. Paul Scholes uważa, że Henderson powinien zostać numerem jeden, jeśli chodzi o pozycję bramkarza.
- Po lutowym meczu z Evertonem myślałem, że David de Gea ma szczęście, utrzymując swoje miejsce. Popełnił kilka błędów, choć nie były rażące. Przy Hendersonie mam trochę więcej pewności. Jestem bardziej zrelaksowany - przyznał były piłkarz Manchesteru United.
- Nie mam zamiaru krytykować Davida. Był genialnym bramkarzem i mógłby nadal nim być, gdyby Dean nie wykorzystał szansy. Ale czas dać Hendersonowi okazję na regularną grę w drużynie - dodał.
- On został powołany do reprezentacji Anglii, w niej także powinien być numerem jeden. Był dziś bardzo spokojny i robił to, co było bezpieczne - zakończył, odnosząc się do meczu z Milanem.
Redakcja meczyki.pl
Maciej Pietrasik19 Mar 2021 · 09:55
Źródło: Daily Mail

Przeczytaj również