Owen gorzko wspomina transfer do Realu Madryt. "Płakałem przez całą drogę na lotnisko"

Michael Owen w rozmowie z "Daily Mail" wspominał swoją przeprowadzkę z Liverpoolu do Real Madryt. Piłkarz przyznał, że żałuje transferu do stolicy Hiszpanii.
Owen przeszedł do Madrytu przed startem sezonu 2004/2005. Anglik znalazł się wówczas w jednej szatni z Luisem Figo, Raulem, Ronaldo, Davidem Beckhamem czy Zinedinem Zidanem. Napastnik nie był zadowolony ze swojej pozycji w zespole "Królewskich" i po roku odszedł z klubu.
Owen nie ukrywa, że zmiana barw klubowych była dla niego ciężkim przeżyciem. - Zdecydowałem, że muszę odejść z Liverpoolu. To była moja decyzja, ale i tak płakałem całą drogę z mojego domu na lotnisko - wyznał były piłkarz.
- Kiedy Real Madryt zaproponował mi, bym do nich dołączył w 2004 roku, część mnie była zachwycona, a inna część wcale nie chciała odchodzić z Liverpoolu - dodał.
Piłkarz żałuje, że skusił się na ofertę z Madrytu. - Gdybym pozostał w Liverpoolu przez całą moją karierę, mógłbym mieć wspaniałą spuściznę. Byłbym jak Steven Gerrard i Jamie Carragher, mógłbym wygrać Ligę Mistrzów. Naiwnie liczyłem, że będę jak Ian Rush, który opuścił Liverpool dla Juventusu, i wrócę do domu po dwóch latach - zakończył.