"Oni są absolutnymi przegranymi tej sytuacji". Dziennikarz nie ma wątpliwości ws. afery premiowej

"Oni są absolutnymi przegranymi tej sytuacji". Dziennikarz nie ma wątpliwości ws. afery premiowej
PressFocus
Filip Kapica (Eleven Sports) skomentował aferę premiową. - Piłkarze są absolutnymi przegranymi tej sytuacji ze względu na to, że od razu wyblakły jest jakikolwiek rezultat, jaki osiągnęli na MŚ - mówił na kanale Meczyki (YouTube).
W środę wybuchła afera premiowa wokół reprezentacji Polski, wzburzyła opinię publiczną. Wszystkie informacje na ten temat znajdziecie TUTAJ.
Dalsza część tekstu pod wideo
Do całej sytuacji odniósł się także Filip Kapica. Dziennikarz Eleven Sports w "Mundialowym Poranku" wskazał największych przegranych zamieszania.
- Piłkarze są absolutnymi przegranymi tej sytuacji ze względu na to, że od razu wyblakły jest jakikolwiek rezultat, jaki osiągnęli na MŚ. Biorąc pod uwagę opinię publiczną, to nie jest to kwestia 24 godzin. Temat w ujęciu bardzo szerokim, który będzie poruszany w zasadzie w każdym programie informacyjnym - powiedział.
- To będzie rzutowało na odbiór gry. Pojawią się pewnie teorie w stylu, że zaczęliśmy normalnie się prezentować, kiedy wiadomo było, że następuje dzielenie tortu. Podejrzewam, że PZPN będzie chciał przypudrować sytuację, która jest niezwykle trudna, a wiemy, jak bardzo zależy im na dobrym wizerunku - kontynuował.
Kapica spodziewa się nerwowych ruchów ze strony PZPN-u.
- Można prognozować, że nie będzie szokujące jakiś radykalny ruch, czyli znalezienie - nawet na siłę - konkretnego winnego. To jest kłopotliwe dla przyszłości Michniewicza. Potrafię wyobrazić sobie to, że PZPN podejmie decyzję na zasadzie: mamy tak złą prasę, tyle złego działo się wokół selekcjonera, więc może ludzie odbiorą nas pozytywnie, jeśli coś zmienimy w tych strukturach. Spodziewam się nerwowych ruchów - powiedział.
- Mówimy o jednej z największych kompromitacji wizerunkowych, która dotknęła tę reprezentację, przynajmniej za naszego życia. Takiego bałaganu nie przypominam sobie od słynnej "czarnej owcy", która przebiła się do mainstreamu i była tak szeroko komentowana - ocenił Kapica.

Przeczytaj również