Obrońca Burnley zagra w reprezentacji Polski? "Nie wykluczam takiej możliwości"

James Tarkowski, obrońca Burnley, może zagrać w reprezentacji Polski - twierdzi "Przegląd Sportowy".
25-letni stoper ma polskie korzenie. Jest wnukiem polskiego czołgisty z czasów II wojny światowej. Na razie nie ma polskiego paszportu, ale jego wyrobienie byłoby formalnością. Rodzina wciąż posiada dokumenty Bolesława Tarkowskiego, dziadka piłkarza. Przeszkód nie robiłaby też FIFA. Tarkowski nigdy nie grał w żadnej reprezentacji Anglii. Większym problemem przy ewentualnej grze dla biało-czerwonych byłaby bariera językowa. Obrońca Burnley nie mówi po polsku.
Tarkowski jest obecnie w życiowej formie. Ma pewne miejsce w podstawowym składzie szóstego w tabeli Burnley. W jego barwach zagrał w siedemnastu meczach. Grał na tak wysokim poziomie, że media zaczęły podsuwać jego kandydaturę Garethowi Southgate'owi, trenerowi reprezentacji Anglii.
- Wciąż jestem zainteresowany występami i dla Anglii, i dla Polski. Rozumiem, że Southgate mnie obserwuje, ale nie wykluczam możliwości gry dla Polski - dyplomatycznie mówi Tarkowski.
- Widziałem Polskę w eliminacjach MŚ. Wiem, że w środku obrony gra Kamil Glik z Monaco, ma partnera z polskiej ligi. Drużyna jest mocna, choć konkurencja chyba nie aż tak wielka jak w Anglii - przyznaje piłkarz.