"O spalonym decyduje biceps. Spory niedosyt". Twitter podzielony po meczu Rakowa. Mnóstwo emocji w sieci
Wtorkowe spotkanie Rakowa było ochoczo komentowane na Twitterze. Nie brakuje opinii, że zespół Dawida Szwargi nie zasłużył na porażkę.
Raków przegrał z FC Kopenhagą 0:1 (0:1) po samobójczym trafieniu w pierwszej połowie. Jedynego gola w całym meczu strzelił Bogdan Racovitan, który trafił do własnej siatki.
Niemniej eliminacje do Ligi Mistrzów wzbudziły mnóstwo emocji wśród użytkowników Twittera. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem Mateusz Miga z "TVP Sport" zwrócił uwagę na niezwykłą drogę, którą przeszedł Michał Świerczewski. Właściciel "Medalików" przejął klub dziewięć lat temu.
- Dziewięć lat temu przejął facet drugoligowy klub, a teraz wita się z selekcjonerem, popija sobie coś dobrego i patrzy, jak ten sam klub bije się o Ligę Mistrzów. Co za historia - napisał wspomniany dziennikarz.
Sam mecz - a raczej jego rezultat - został przyjęty dość krytycznie. Wiele osób podkreśla, że Raków na porażkę z Duńczykami po prostu nie zasłużył.
- Skautingi, analizy, dializy, regeneracje, szmery, bajery. A później na boisku tracisz samobója po rykoszecie klatą z ostrego kąta, a o spalonym przy golu decyduje za duży biceps - ocenił Damian Smyk.
- Spory niedosyt w Sosnowcu. Raków walczył jak równy z równym. Piłkarsko i organizacyjnie w niczym nie ustępował. Po prostu zabrakło konkretów pod bramką. I szczęścia - stracony i nieuznany gol - stwierdził redaktor naczelny Meczyki.pl, Tomasz Włodarczyk.
Jednocześnie użytkownicy Twittera są zdania, że dobra postawa Rakowa nie ma większego znaczenia. Przed rewanżem w Danii to FC Kopenhaga jest w znacznie lepszej sytuacji.
- Widywałem gorsze porażki, ale na koniec najważniejsze jest to, że jednak trzeba gonić wynik. Raków podtrzymuje wiarę i daje argumenty za tym, żeby go nie skreślać, niemniej będzie jeszcze trudniej - podsumował Szymon Janczyk z "Weszło.com".