Nowy właściciel Widzewa ujawnił plany. "To nie będzie małe okno transferowe"

Robert Dobrzycki został większościowym akcjonariuszem Widzewa Łódź. Biznesmen opowiedział o swoich planach na prowadzenie klubu.
Spółka Dobrzyckiego ma 76 procent akcji Widzewa. Jego pojawienie się w klubie ma wnieść klub na wyższy poziom.
- Jestem tutaj, bo Widzewa dla mnie jest najważniejszy. Kibicuję mu od 1982 roku. Robię to z serca. Nie przychodzę do Widzewa dla własnych korzyści. Będziemy zmotywowani, by poprawiać Widzew z każdym miesiącem, z każdym rokiem. Zrobię wszystko, żeby Widzew był lepszy - deklarował Dobrzycki.
Biznesmen zapowiedział, że Widzew nie będzie spętany finansową presją. Podkreślał jednocześnie, że nie zamierza rozrzucać pieniędzy na lewo i prawo.
- Klub musi jak najszybciej rosnąć. Fundamenty są ważne - chcemy rozwijać akademię i infrastrukturę. Ale to podejmowanie trafnych decyzji transferowych pozwala na uzyskanie najszybszego efektu - tłumaczył Dobrzycki.
- Sportowo mamy świadomość, że naszym celem numer jeden jest utrzymanie. Plan na lato jest prosty: chcemy poprawić jakość drużyny. Dyrektor sportowy nad tym pracuje. Pewne części drużyny odstają od całości - nie jest wielkim wyzwaniem wymienienie ich na lepsze. Na pewno nie będzie to małe okienko transferowe. Chcemy zostawić tych, którzy wykażą się do końca sezonu. To będzie zalążek drużyny, ale musimy ją uzupełnić bardzo mocno - dodał.
Plany Dobrzyckiego są ambitne. Dotyczą także przebudowy stadionu. Zapowiedział działania w tym kierunku.
- Chcemy znaczącej rozbudowy stadionu. Będziemy rozmawiać na ten temat z miastem - przyznał Dobrzycki.