Niemcy docenili dublet Roberta Lewandowskiego. "Bezlitośnie pozamiatał. Zachęcił Bayern do gry"
Bayern Monachium w niedzielnym meczu 23. kolejki Bundesligi z Greuther Fuerth miał początkowo spore problemy, ale ostatecznie odniósł wysokie zwycięstwo. Spory wpływ miał na to Robert Lewandowski, który jest mocno chwalony w niemieckich mediach.
"Die Roten" w rywalizacji z beniaminkiem i czerwoną latarnią Bundesligi wcale nie mieli łatwej przeprawy. Do przerwy sensacyjnie przegrywali 0:1, a na Allianz Arenie żegnała ich solidna porcja gwizdów.
W drugiej połowie sygnał do ataku dał Robert Lewandowski, który już po niespełna 40 sekundach gry wpisał się na listę strzelców. Ostatecznie ustrzelił dublet, a Bayern zwyciężył 4:1.
Niemieccy dziennikarze nie mają wątpliwości, że postawa Polaka była decydująca dla losów meczu. Niemal od wszystkich największych serwisów "Lewy" otrzymał wysokie noty.
- Po prostu chwycił piłkę i zachęcił swoją drużynę do gry. Był wkurzony, i prawidłowo! - skwitowali dziennikarze "Sueddeutsche Zeitung", którzy przyznali mu dwójkę w sześciostopniowej skali.
Za naszą zachodnią granicą to jedynka oznacza klasę światową, a szóstka występ poniżej krytyki. Najwyższą notę przyznał Polakowi serwis "tz.de", podkreślając, że strzelanie goli to jego praca.
Serwis "Ran.de" zwrócił uwagę na słabą grę Lewandowskiego w pierwszej części spotkania. Postawę po przerwie skomentowano jednak bardzo dosadnie. - Bezlitośnie pozamiatał - skwitowali dziennikarze, dając Lewandowskiemu dwójkę.