Niedawno Tarkowski rozważał grę dla Polski. Teraz mówi, co innego. "Z Polską łączy mnie głównie nazwisko"

James Tarkowski, choć kilka miesięcy temu, nie wykluczał gry dla reprezentacji Polski, to teraz - po otrzymaniu powołania do angielskiej kadry - mówi, że z Polską łączy go przede wszystkim nazwisko.
Tarkowski jest zawodnikiem Burnley, gra na pozycji środkowego obrońcy, ma polskie korzenie. W styczniu tego roku zawodnik przyznał, że nie wyklucza gry dla reprezentacji Polski. Teraz sytuacja się diametralnie zmieniła. - Zawsze postrzegałem siebie jako Anglika, więc gra dla Polski byłaby trudna. Znam tę część swojej rodziny i nie jest to coś, o czym nigdy nie myślałem i o czym z nikim nie rozmawiałem, ale zawsze czułem się Anglikiem. Z Polską łączy mnie głównie nazwisko - stwierdził.
Zawodnik przyznał, że miał kontakt z ludźmi z PZPN-u w sprawie występów u Nawałki. - Było kilka rozmów z ludźmi związanymi z polską federacją, którzy pytali o to, co myślę o tym pomyśle. Na tamtym etapie kariery o tym myślałem, ale zawsze najważniejsze było to, że czuję się Anglikiem - oświadczył.
- Dużo rozmawiałem ze swoim kuzynem, Pawłem. Mamy takie same nazwisko, on chciał, żebym grał dla Polski, ale kiedy tylko dostałem powołanie, od razu wysłał mi SMS-a z gratulacjami - zakończył James Tarkowski.
Tarkowski został powołany do reprezentacji Anglii na marcowe mecze towarzyskie z Holandią i Włochami.