"Nie mam do niego żadnych pretensji". Były selekcjoner broni Lewandowskiego. Uważa, że nie miał wsparcia
Jerzy Engel stanął w obronie Roberta Lewandowskiego. Były selekcjoner reprezentacji Polski uważa, że napastnik nie zasłużył na krytykę za swój występ z Czechami.
W piątkowym meczu reprezentacji Polski Robert Lewandowski był daleki od swojej najlepszej dyspozycji. Kapitan często tracił piłkę i przegrywał większość pojedynków.
Po blamażu z Czechami (1:3) spadła na niego krytyka. Zwracano uwagę między innymi na słabą komunikację z Piotrem Zielińskim. Grzegorz Lato zastanawiał się nawet, czy zawodnik FC Barcelony był na boisku (więcej TUTAJ).
Teraz w obronie "Lewego" niespodziewanie stanął Jerzy Engel. Były selekcjoner stwierdził, że 34-latek był osaczony przez rywali, a w dodatku nie otrzymywał potrzebnego wsparcia.
- Nie mam do niego żadnych pretensji. Robert bardzo dobrze wykonuje swoją robotę, a z Czechami miał bardzo ciężko, bo cały czas miał przy sobie dwóch albo i trzech zawodników - powiedział w rozmowie dla "WP Sportowych Faktów".
- W dodatku nie miał wsparcia od reszty zespołu. W związku z tym ciężko mu się grało i dlatego jestem zdania, że łatwiej jest, gdy gra dwóch napastników i uważam, że po wejściu Świderskiego wyglądało to lepiej - podsumował.
Wiele wskazuje na to, że postulat Engela zostanie spełniony i Świderski wraz z Lewandowskim zagrają przeciwko Albanii od pierwszej minuty. Przewidywany skład na drugi z meczów eliminacyjnych EURO 2024 znajdziecie TUTAJ.