"Nawet talentu nie było widać". Koźmiński bezwzględny dla reprezentanta Polski

Michał Karbownik zbiera surowe recenzje za swój występ w meczu Polska - Czechy (1:3). Marek Koźmiński uważa, że gracz Fortuny Duesseldorf nie nadaje się na poziom reprezentacyjny.
Karbownik wrócił do kadry po dłuższej przerwie. Santos wystawił go na lewej obronie, ale szybko wycofał się z tego pomysłu. W meczu z Czechami zdjął go z boiska już w przerwie.
W rozmowie z naszym serwisem Karbownika skrytykował Piotr Świerczewski. Koźmiński podziela jego zdanie.
- Karbownik ma predyspozycje do tego, by grać na lewej obronie. Jest szybki, ma odejście. Ale co z tego? On jest próbowany na tej pozycji od dłuższego czasu. Wyniki mamy, jakie mamy. Myślę, że nie dorasta dzisiaj do poziomu reprezentacyjnego. Być może za rok, za dwa - stwierdził Koźmiński w rozmowie z "Kanałem Sportowym".
- To jest zawodnik, który niedawno został okrzyknięty naprawdę dużym talentem, a w piątek nawet tego talentu nie było widać. Ale to jest chłopak, nad którym można pracować. Na dzień dzisiejszy absolutnie nie nadaje się na poziom reprezentacyjny - dodał były kadrowicz.
Santos obecnie nie ma zbyt wielu możliwości na lewej obronie. W drugiej połowie meczu z Czechami na tej pozycji zagrał Przemysław Frankowski. W kadrze jest też Tymoteusz Puchacz.
Polacy kolejny mecz w eliminacjach Euro 2024 rozegrają w poniedziałek. W Warszawie zmierzą się z Albanią.