Napastnik Jagiellonii: Patrzenie na Piasta przez pryzmat ich pozycji w tabeli może być bardzo mylące

- Doskonale pamiętam sierpniowy mecz z Piastem, w którym zaliczyłem spektakularne pudło. To jednak już za mną. W przerwie zdążyłem oczyścić głowę, dobrze przepracowałem okres przygotowawczy i palę się do gry - powiedział w rozmowie z jagiellonia.pl Cillian Sheridan.
Przed poniedziałkowym starciem przy Okrzei faworytem "na papierze" wydaje się być Jagiellonia. - Myślę, że patrzenie na Piasta przez pryzmat ich pozycji w tabeli może być bardzo mylące. Jeżeli potraktujemy ich z góry, to sami możemy sobie skomplikować zadanie. Cały trwający sezon pokazuje, że w naszej lidze każdy może wygrać z każdym. Nie powinniśmy zatem sugerować się ich pozycją, ale naszą dyspozycją. Jeżeli zagramy to, na co nas stać, powinniśmy odnieść zwycięstwo - podkreśla Irlandczyk.
W sierpniu Jagiellonia w kuriozalnych okolicznościach przegrała u siebie z Piastem. - Szczególnie mnie zabolała tamta porażka, ponieważ zmarnowałem doskonałą okazję w czasie doliczonym do drugiej połowy. Gdyby wtedy piłka wpadła do bramki, być może nie zaciąłbym się i w kolejnych spotkaniach dołożył jeszcze kilka goli. Tego jednak się nie dowiemy. Nie chcę traktować poniedziałkowego meczu jako okazji do rewanżu, udowodnienia czegoś. Po prostu gramy o cenne trzy punkty, a to spotkanie będzie zupełnie inne od poprzedniego - wyjaśnia nasz zawodnik.
Jesienią rosły zawodnik był krytykowany za brak skuteczności. - Przerwa była mi potrzebna. Oczyściłem głowę. Mój urlop trwał nieco dłużej, z powodu kontuzji, której doznałem w grudniu. Na szczęście ze zdrowiem jest w porządku, fajnie przepracowaliśmy okres przygotowawczy. W Turcji wykonaliśmy kawał dobrej roboty i nie mogę doczekać się już pierwszego meczu - zakończył Cillian Sheridan.