Mocne słowa Rzeźniczaka po kontrowersyjnych doniesieniach. "Wiem dokładnie, kto wymyśla te kłamstwa".

Jakub Rzeźniczak w kontrowersyjnych okolicznościach opuścił Kotwicę Kołobrzeg. 37-latek sprostował medialne doniesienia na temat jego relacji z piłkarzami tej drużyny.
Rzeźniczak trafił do Kotwicy przed startem bieżącego sezonu. Ekipa z II Ligi zakontraktowała zawodnika, który w poprzednich rozgrywkach spadł z Ekstraklasy, broniąc barw Wisły Płock.
Doświadczony stoper zdołał wystąpić w 17 spotkaniach zespołu z Kołobrzegu. Zanotował w nich jedną asystę.
Niedawno Tomasz Włodarczyk, redaktor naczelny Meczyki.pl, jako pierwszy informował TUTAJ, że Rzeźniczak został bez klubu. Otrzymał on jednostronne wypowiedzenie umowy. Jako powód wskazano kontrowersyjny wywiad na antenie stacji TVN, w którym piłkarz powiedział m.in., że zerwał kontakty z córką, ponieważ nie czuł z nią żadnej więzi. Włodarze drugoligowca uznali, że wypowiedzi obrońcy źle wpłynęły na wizerunek klubu.
Niedługo potem w mediach zaczęły pojawiać się doniesienia o napiętych relacjach Rzeźniczaka z kolegami z szatni w Kołobrzegu. Przegląd Sportowy udostępnił artykuł podpisany słowami:
- Kotwica ma dość Rzeźniczaka. "Z treningu schodził pierwszy, z kolegami nie rozmawiał".
Rzeźniczak wyśmiał powyższe rewelacje. Zamieścił on prywatne zdjęcie z większością piłkarzy Kotwicy.
- Tak właśnie nie rozmawiałem z kolegami z szatni. Wiem dokładnie, kto wymyśla te kłamstwa i nie jest to nikt z szatni i wiem, że to przeczyta więc nie rób tego więcej - napisał Rzeźniczak w mediach społecznościowych.