Mioduski: "Zrobię wszystko, by zatrzymać Odjidję-Ofoe". Według agenta oferty nie ma

Legia negocjuje przedłużenie kontraktu ze swoją największą gwiazdą. Choć sytuacja wygląda nieco dziwnie - zdaniem serwisu sport.pl obie strony rozmów prezentują swoje wersje wydarzeń.
Vadis Odjidja-Ofoe ma kontrakt z legionistami tylko do czerwca przyszłego roku. Ostatnio były współwłaściciel klubu, Bogusław Leśnodorski, przewidywał, że Belg odejdzie już latem. Twierdził przy tym, że niektórzy zawodnicy skusili się na grę w zespole z Warszawy ze względu na projekt, który - w związku ze zmianą władz klubowych - nie będzie już kontynuowany (więcej o tym przeczytacie TUTAJ). Dariusz Mioduski deklaruje jednak, że podejmie walkę o utrzymanie składu.
- Zrobię wszystko, żeby został u nas na kolejny rok, albo nawet i dłużej - powiedział o Vadisie Odjidji-Ofoe.
Dziennikarze sport.pl poinformowali jednak, że agent piłkarza wszystkiemu... zaprzecza. Twierdzi, że nikt się z nim jeszcze nie kontaktował. Tymczasem w Legii mówią nie tylko o tym, że przesłali zawodnikowi i jego reprezentantowi odpowiednie dokumenty, ale także zaproponowali w nich podwyżkę.
Belg to rewelacja ligi, przez większość fachowców uznawany za najlepszego zawodnika Ekstraklasy. Zarabia 600 tysięcy euro za sezon, ustępując tylko Arturowi Jędrzejczykowi (800 tysięcy euro). Działacze twierdzą, że jeśli Odjidja-Ofoe złoży podpis na nowym kontrakcie, zostanie najlepiej zarabiającym graczem w historii ligi.
Tyle że nie wiadomo, czy tak się stanie. Być może Belg czeka na koniec sezonu, żeby zobaczyć, czy będzie zainteresowanie jego usługami ze strony silniejszych ekip. Ostatnio mówiło się o Anderlechcie Bruksela, który wczoraj odpadł w ćwierćfinale Ligi Europy.