Mioduski: Piłkarze powinni pokazać, że zależy im na Magierze

Dariusz Mioduski kolejny raz skomentował zmianę trenera w Legii. Jego zdaniem piłkarze nie pokazali, że zależy im na dalszej pracy z Jackiem Magierą. - Łatwiej jednak zmienić jedną osobę niż kilkanaście - mówi prezes mistrzów Polski.
Mioduski zdradził, że decyzję o wymianie Magiery na Romeo Jozaka podjął pod wpływem impulsu kilka dni temu.
- Pomysł zatrudnienia Jozaka pojawił się po porażce ze Śląskiem - przyznaje Mioduski w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
Zatrudnienie Chorwata jest sporą niespodzianką. Jozak ma bowiem nikłe doświadczenie w trenowaniu seniorów. Dotąd pracował przede wszystkim z juniorami oraz jako działacz.
- Każdy trener, który zaczyna, jest niewiadomą. Co byłoby większym ryzykiem: zatrudnić szkoleniowca, który ma doświadczenie trenerskie, ale bez większych osiągnięć, czy takiego, który ma wieloletnie i niepodważalne osiągnięcia w piłce na każdym pułapie, ale brak mu tylko doświadczenia w byciu pierwszym trenerem? Jozak do tego uzyskał doktorat i ma ogromną wiedzę. Co to znaczy, że nie ma doświadczenia z boiska? Przecież trener nie pracuje sam, ma do pomocy asystentów i sztab - mówi prezes Legii.
Jeszcze niedawno Mioduski deklarował swoje pełne poparcie dla Magiery. Teraz sugeruje, że 40-latek nie miał odpowiedniego charakteru, by poradzić sobie w trudnej sytuacji. Ma też spore pretensje to zawodników, którzy - jego zdaniem - zawiedli swojego trenera.
- Jacek powinien o wiele bardziej móc liczyć na piłkarzy i oni, swoją postawą na boisku, o wiele bardziej powinni dowieść, że im zależy. Rzadko się zdarza, że piłkarze mogą mieć do czynienia z osobą o temperamencie i cechach Jacka. Na końcu jednak łatwiej zmienić jedną osobę niż kilkanaście - komentuje Mioduski.