Michniewicz potwierdził kontuzję piłkarza Legii Warszawa. "Chciałem mu coś namalować na nodze na szczęście"

Mattias Johansson doznał kontuzji w meczu Legii z Leicester City. Jego urazu żałuje Czesław Michniewicz. - Bardzo go potrzebujemy - mówi trener mistrzów Polski.
Johansson trafił do Legii przed sezonem. Na razie Szwed gra niewiele - łącznie uzbierał tylko cztery występy. Nawet nie zadebiutował w Ekstraklasie.
29-latek rozpoczął w pierwszej jedenastce czwartkowy mecz z Leicester City. Na boisku wytrwał do 78. minuty, gdy zastąpił go Joel Abu Hanna. Zmiana była wymuszona.
- Johansson czuje ból w mięśniu dwugłowym lewego uda, ale na razie nie wiemy, czy to coś poważnego: naderwanie, naciągnięcie czy może coś innego - przyznał Michniewicz.
- On już wcześniej miał problem z tą samą nogą. To lewa. Prawą ma całą wytatuowaną. Z nią akurat nic się nie dzieje. Nawet przed meczem wziąłem długopis i chciałem mu coś namalować na tej lewej nodze na szczęście, bo z prawą jakoś dziwnie problemów nie ma - dodał trener Legii.
- Bardzo żałuję, że Johansson jest w takiej dyspozycji fizycznej i zdrowotnej. To świetny piłkarz, bardzo go potrzebujemy. Dziś i dwa tygodnie temu w Moskwie pokazał, że potrafi grać w takich meczach, ma olbrzymi potencjał. Jego problemem jest to, że zdrowie nie pozwala. Musimy się zastanowić, w jaki sposób doprowadzić go do takiego poziomu, żeby mógł grać co tydzień. Ostatnio grał w Moskwie, najprawdopodobniej nie wystąpi w niedzielę z Lechią w Gdańsku. Żeby nie było tak, że kolejne spotkanie zagra w Neapolu. Taki trochę konik szachowy - omija mecze ligowe, gra tylko w pucharach - podsumował Michniewicz.
Legia zagra z Lechią w niedzielę. Później czeka nas przerwa reprezentacyjna - Johansson został powołany do kadry Szwecji.