"Miałem nadzieję, że jest szansa na wyjazd". Patryk Kun komentuje brak powołania na MŚ [NASZ WYWIAD]
!["Miałem nadzieję, że jest szansa na wyjazd". Patryk Kun komentuje brak powołania na MŚ [NASZ WYWIAD] "Miałem nadzieję, że jest szansa na wyjazd". Patryk Kun komentuje brak powołania na MŚ [NASZ WYWIAD]](https://pliki.meczyki.pl/big700/399/623adf2e40dcc.jpg)
- Na pewno miałem nadzieję, że jest szansa na wyjazd - mówi nam Patryk Kun, wahadłowy Rakowa, który nie znalazł się w 26-osobowej reprezentacji Polski na MŚ w Katarze. Jak piłkarz zareagował na decyzję Czesława Michniewicza?
Kurz po ogłoszeniu powołań powoli opada. Czesław Michniewicz, powołując 26 piłkarzy na mundial, jednocześnie wysłał informacje do pozostałych 21 zawodników, że nie pojadą na wielką imprezę. Jednym z graczy, którzy liczyli na szansę, ale jej nie dostali, jest Patryk Kun. Z drugiej strony, jego nieobecność nie stanowi raczej tematu dyskusji w mediach. Co o braku powołania na MŚ sądzi sam zainteresowany?
BŁAŻEJ ŁUKASZEWSKI: Jakie procentowe szanse dawałeś sobie na to, że Czesław Michniewicz znajdzie miejsce dla Ciebie w 26-osobowej kadrze?
PATRYK KUN: Trudno powiedzieć, ale na pewno miałem nadzieję, że jest szansa na wyjazd. Nie wiem, czy byłem blisk,o czy też nie. Miałem w ostatnim czasie zwyżkę formy, więc była nadzieja, ale też się zbytnio nie “napalałem”. Po prostu czekałem na informację, a “co będzie to będzie”.
Miałeś w ostatnich tygodniach kontakt z trenerem Michniewiczem albo z kimś ze sztabu reprezentacji?
Z trenerem Michniewiczem nie miałem, ale był pewien sygnał od pracownika sztabu. Nie było to jednak nic konkretnego. Jedynie luźna rozmowa.
Odczuwałeś jakąś specjalną atmosferę w klubie w dniu ogłoszenia powołań?
Rzeczywiście tak było, że dzisiaj w klubie było nieco głośniej i wielu zastanawiało się, jak to będzie. Drużyna mocno kibicowała mi, bym pojechał do Kataru.
Trener Michniewicz planował dać Ci szansę w towarzyskim meczu ze Szkocją. Jednak niespodziewane kontuzje Arkadiusza Milika i Bartosza Salamona pokrzyżowały plany. Myślisz, że gdybyś dostał wtedy szansę, to potoczyłoby się to inaczej?
Tak, to mogło mieć znaczenie, ale nie wracam do tego. To już jest przeszłość. Rozumiem trenera, bo nie było możliwości sprawdzenia mnie w boju, więc nie miał jak mnie ocenić.
Ten rok daje Ci nadzieję na to, że w przyszłości będziesz mógł zaistnieć w reprezentacji Polski?
Ten rok dał mi bardzo wiele. Było sporo wyzwań. Dwa razy zostałem powołany na zgrupowanie. Zbliżyłem się do reprezentacji. Nie zmienia to jednak nic w moim podejściu. Staram się być lepszym piłkarzem z każdym dniem. Nawet, gdyby nie było zainteresowania ze strony kadry, to też by to nie zmieniło mojego podejścia. Chcę się rozwijać i być lepszym zawodnikiem. To, co mam teraz, to efekt mojej wieloletniej pracy. Trzymam się tego i zobaczymy co będzie. To jest piłka i wszystko szybko się zmienia. Nie napalam się na to, co będzie w następnych miesiącach. Chcę przygotować do ostatniego meczu ligowego w tym roku, a potem zregenerować się i przygotować do wiosny.
Trener Papszun informował Cię o tym, że ktoś z otoczenia reprezentacji Polski rozmawiał z nim na twój temat?
Zupełnie nie było takiej sytuacji. A przynajmniej trener mi nic o tym nie wspominał.
Jakie masz plany na czas mundialu?
Planuję polecieć na wakacje do cieplejszego kraju, ale spędzę też dużo czasu w Polsce, bo mam kilka spraw do załatwienia. A potem powrót do treningów.
Z kim z reprezentacji złapałeś najlepszy kontakt podczas zgrupowań i utrzymujesz regularny kontakt?
Najlepszy kontakt miałem z Kamilem Pestką. Mieszkaliśmy razem na zgrupowaniu, więc wiadomo, że byliśmy na łączach. Potem niestety złapał kontuzję i definitywnie stracił szanse walki o mundial. Nie mam z nikim jakichś bliższych relacji, choć muszę przyznać, że dobrze dogaduję się także z Jackiem Góralskim.
Czy brak powołania dla któregoś z zawodników był dla Ciebie szczególnym zaskoczeniem?
Ciężko powiedzieć. Nie robiłem żadnej listy z zawodnikami, którzy powinni pojechać na mundial, a którzy nie. Trener miał duży wybór. Tak jak powiedział, wybrał 26 najlepszych i tyle.
Tak sobie myślę, że masz trochę pecha, bo urodziłeś się akurat skrzydłowym czy też wahadłowym. A nie środkowym obrońcą, czy środkowym pomocnikiem…
Rzeczywiście, na mojej pozycji są zawodnicy, którzy występują zagranicą. Do tego grają regularnie i bardzo dobrze. Selekcjoner zawsze wybierze takiego piłkarza, więc to rozumiem.