Messi o swoich problemach z prawem: To był atak na zamówienie z Madrytu. Chcieli wykorzystać moment słabości

Leo Messi w wywiadzie dla dziennika "Sport" opowiedział, o trudnych momentach podczas swojej kariery.
Argentyńczyk przyznał, że czas, gdy zmagał się z oskarżeniami o oszustwa podatkowe, był dla niego wyjątkowo ciężki. - Przez sposób, w jaki mnie atakowano i mówiono o mnie, o mojej rodzinie i moim ojcu, było mi naprawdę trudno - powiedział.
Messi podkreślił, że wsparcie, jakie wówczas otrzymał od swoich fanów, było bezcenne. - Czułem się atakowany zwłaszcza ze strony Madrytu i miałem szczęście, że mogłem liczyć na wsparcie swoich ludzi z Barcelony i całej Katalonii - dodał.
- Myślę, że to był atak na zamówienie z Madrytu, chcieli wykorzystać moment słabości, przez jaki przechodziliśmy z powodu tych wszystkich wydarzeń. Wiedziałem, jak jest, ale nawet przy tej wiedzy to mi przeszkadzało i mnie bolało - zakończył piłkarz Barcelony.
Przypomnijmy, że Leo Messi został w 2017 roku skazany na 21 miesięcy więzienia i grzywnę w wysokości 2 mln euro za oszustwa podatkowe. Piłkarz jednak nie trafił za kratki.