"Messi nie dostał pieniędzy"

Rząd Gabonu zaprzeczył pogłoskom, jakoby Lionel Messi otrzymał 3,5 miliona euro za wzięcie udziału w ceremonii na jednym z obiektów, na którym zostaną rozegrane mecze Pucharu Narodów Afryki 2017.
Lionel Messi był w Port-Gentil, drugim co do wielkości miastem w Gabonie, gdzie pomagał położyć pierwszy kamień pod budowę 40-tysięcznego stadionu.
Magazyn "France Football" donosił, że gwiazdor Barelony wraz z Deco dostali za wizytę 3,5 miliona euro. Ambasada Gabonu szybko jednak zaprzeczyła tym informacjom.
- Republika Gabonu zdecydowanie zaprzecza, że przelała bądź obiecała przelać jakiekolwiek pieniądze reprezentantowi Argentyny, Lionelowi Messiemu, który był w Gabonie 17 i 18 lipca 2015 roku na zaproszenie Ali Bogno - ogłoszono w oficjalnym komunikacie.
Argentyńczyk został skrytykowany za pokazywanie poparcia dla kontrowersyjnego lidera państwa, oskarżanego o oszustwa w trakcie wyborów prezydenckich oraz łamanie praw człowieka. Messiego widziano później w prezydenckiej restauracji.
Sam Ali Bugno na łamach "The Guardian" opowiadał - Kiedy byłem w Barcelonie kilka lat temu, poznałem Messiego. Powiedział wówczas, że przyjedzie odwiedzić mnie do Libreville [stolica Gabonu - red.]. To obietnica, którą mi złożył. On jest człowiekiem honoru i dotrzymuje obietnic.