Medialna siła Leo Messiego. Jego nowy klub już przebił lokalnego giganta. Prestiż MLS poszybuje
Lionel Messi jeszcze nie pochwalił się transferem do Interu Miami, a jego klub już inkasuje pierwsze zyski z tytułu ściągnięcia mistrza świata. Póki co są one ograniczone do "Instagrama".
Walkę o podpis Lionela Messiego ostatecznie wygrał Inter Miami. Amerykanie pokonali FC Barcelonę oraz Al-Hilal w pasjonującym wyścigu po byłego zawodnika PSG.
Amerykanie potwierdzili już ten transfer i mogą cieszyć się pierwszymi sukcesami. Póki co są one medialne, ale to jedna ze składowych wielkiej transakcji, która ma podnieść znaczenie i rangę całej MLS.
Na ten moment wszystko idzie po myśli Interu, co dobrze obrazuje sytuacja na "Instagramie". W ciągu zaledwie kilku dni profil klubu zaczęło obserwować 7,6 mln osób. Jeszcze przed głośnym transferem było to zaledwie... 1,2 mln użytkowników.
Co więcej, piłkarska drużyna przebiła już Miami Heat. Koszykarze - do tej pory cieszący się największą popularnością - mogą pochwalić się 6,5 mln obserwujących.
Potencjalny wzrost zysków z marketingu jest również świetną informacją dla samego Messiego. Przypomnijmy, że ustalenia "The Athletic" wskazują, że Argentyńczyk będzie inkasował spory odsetek z tytułu przychodów całego klubu.
Według "ESPN" legendarny zawodnik podpisał umowę ważną przez 2,5 roku z opcją przedłużenia o kolejne 6 miesięcy. Mistrz świata ma zarobić około 140 milionów euro rocznie.