Media: Plan transferowy FC Barcelony spalił na panewce. Doświadczony obrońca nie trafi na Camp Nou
Cesar Azpilicueta znajdował się na liście życzeń FC Barcelony na letnie okienko transferowe. Jak donosi "AS", Hiszpan nie trafi jednak na Camp Nou. To pokłosie sankcji nałożonych na Chelsea oraz Romana Abramowicza.
Wszystkie aktywa rosyjskiego oligarchy w Wielkiej Brytanii zostały zamrożone przez tamtejszy rząd. Dotyczy to także londyńskiego klubu, który ma zakaz dokonywania transferów czy podpisywania umów z piłkarzami.
Z pewnością będzie to miało duży wpływ na losy wielu zawodników. Praktycznie przesądzone stało się odejście Antonio Ruedigera. Niemca chcą Real Madryt, PSG oraz Manchester United.
Na sprowadzenie dwóch piłkarzy Chelsea liczyła także FC Barcelona. "Blaugrana" od dłuższego czasu negocjuje z Andreasem Christensenem oraz Cesarem Azpilicuetą.
Ten pierwszy prawdopodobnie wyląduje na Camp Nou, lecz drugi zostanie na Stamford Bridge. Nowe informacje w jego sprawie przedstawił dziennik "AS", który informuje o przedłużeniu umowy Hiszpana.
Azpilicueta miał w swoim kontrakcie klauzulę, która automatycznie wydłużała porozumienie o kolejne 12 miesięcy po rozegraniu przez obrońcę 30 oficjalnych meczów w tym sezonie. Ten warunek został spełniony w lutym.
Dzięki temu umowa Hiszpana obowiązuje już do czerwca 2023 roku. I o ile wcześniej "Barca" miała nadzieję, że Chelsea zgodzi się na odejście piłkarza ze względu na jego zasługi dla klubu, to teraz ten scenariusz został już wykluczony.