Mecz Polski z Czechami pod specjalnym nadzorem

Jutro reprezentacja Polski zmierzy się we Wrocławiu z Czechami. Podczas spotkania zastosowane zostaną dodatkowe środki bezpieczeństwa.
W zabezpieczenie meczu towarzyskiego zostaną zaangażowane Straż Graniczna, Straż Miejska oraz policjanci z prewencji i drogówki, użyty zostanie ponadto policyjny śmigłowiec, a stadion we Wrocławiu przeszukają dokładnie pirotechnicy - informuje portal sport.pl.
Rzecznik dolnośląskiej policji, Paweł Petrykowski, wyjaśniał, że ma to związek z bardzo dużym zainteresowaniem sparingiem, że potrzebna będzie większa niż zwykle liczba policjantów, a także z zamachami, które miały miejsce w piątek w Paryżu - dokładniejsze kontrole kibiców wchodzących na stadion.
- Będą to funkcjonariusze różnych formacji, m.in. prewencji i policjanci drogówki, którzy będą rozstawieni w newralgicznych miejscach okolic wrocławskiego stadionu - mówił agencji PAP cytowany przez sport.pl.
Mecz z Czechami zostanie poprzedzony minutą ciszy, reprezentanci wybiegną z czarnymi opaskami na ramionach, a przed samym spotkaniem zostanie odegrany hymn Francji "Marsylianka". Prezes PZPN, Zbigniew Boniek, zaapelował do fanów, którzy przybędą na obiekt we Wrocławiu, żeby uszanowali minutę ciszy. - Mam prośbę, niech to będzie prawdziwa minuta ciszy. Bez oklasków i okrzyków. Niech wrocławski stadion zamilknie na minutę - powiedział cytowany przez eurosport.onet.pl.
Początek sparingu jutro o godzinie 20:45.